n e v e r l a n d d

- ANTISOZIALISTISCHE ELEMENTE - *** TA MI OTO PRZYPADŁA KRAINA I CHCE BÓG, BYM W MILCZENIU TU ŻYŁ * ZA TEN GRZECH, ŻE WIDZIAŁEM KAINA ALE ZABIĆ NIE MIAŁEM GO SIŁ *** " DESPOTYZM przemawia dyskretnie, w ludzkim społeczeństwie każda rzecz ma dwoje imion. " ******************** Maria Dąbrowska 17-VI-1947r.: "UB, sądownictwo są całkowicie w ręku żydów. W ciągu tych przeszło dwu lat ani jeden żyd nie miał procesu politycznego. Żydzi osądzają i na kaźń wydają Polaków"

Archiwum

POGODA

LOKALIZATOR

A K T U E L L






bezprawie.pl
"Polska" to kraj bezprawia

wtorek, lipca 05, 2011

EU, ROMA, UPADEK

Homoseksualna ideologia - szatańska pycha


11 czerwca br. w Rzymie, Wiecznym Mieście, odbyła się kolejna parada homoseksualna – Europride. Luiz Solimeo ze Stowarzyszenia TFP obnaża jej wyraźnie anty-katolicki i bluźnierczy charakter oraz wskazuje na szczególną złośliwość pederastów i lesbijek „dumnych” z bycia homoseksualistami. Ten rodzaj buntu wobec Stwórcy stanowi sedno ich ideologii.

Solimeo przypomina, że bunt przeciwko porządkowi ustanowionemu przez Boga jest grzechem, gdyż skierowany jest on przeciwko samemu Stwórcy. Im większy jest ten bunt, tym większy jest grzech.

Człowiek może grzeszyć z powodu własnej słabości. Wówczas wstydzi się swoich występków i pragnie poprawy. Są jednak grzechy, które popełnia się ze szczególnej złośliwości, z których w dodatku jest się dumnym. W tym wypadku, bunt przeciw Stwórcy jest oczywisty, bo jak mówi św. Tomasz: „[to] jest charakterystyczna duma ,wynikająca z niechęci do podporządkowania się jakiemukolwiek przełożonemu, a zwłaszcza Bogu”.

Z tego powodu święty Doktor przedstawia pychę i miłość do siebie jako początek wszelkiego zła. Według Pisma Świętego „pycha jest początkiem wszelkiego grzechu”.

Solimeo przypomina, że teologowie powszechnie uważają, iż grzech Lucyfera i złych aniołów wynikał z pychy. Aniołowie nie mając ciała, nie mogli podobnie jak ludzie oddawać się żądzom. Dlatego też ich grzech musiał być grzechem duchowym.

Kwestię tę szczegółowo opisano w Biblii m.in. w Księdze Izajasza: „Jakże to spadłeś z niebios, Jaśniejący Synu Jutrzenki? Jakże runąłeś na ziemię, ty, który podbijałeś narody? Ty, który mówiłeś w swym sercu: Wstąpię na niebiosa, powyżej gwiazd Bożych postawię mój tron. Zasiądę na Górze Obrad, na krańcach północy. Wstąpię na szczyty obłoków, podobny będą do Najwyższego” (Iz 14, 12-14). Drugi fragment pochodzi z Księgi Jeremiasza: „Od dawna bowiem złamałaś swoje jarzmo, zerwałaś swoje więzy. Powiedziałaś sobie: Nie będę służyć!” (Jr 2-20).

Autor komentarza podkreśla, że bycie dumnym z praktykowania homoseksualnego występku i publicznego manifestowania tego na ulicach oraz placach miast na całym świecie jest grzechem duchowym. Jest sprzeniewierzeniem się Prawu Bożemu. Jest zaprzeczeniem rzeczywistości, utopią i patologiczną fantazją. Jest także przejawem pychy Lucyfera i powtórzeniem jego rozpaczliwego, buntowniczego wołania: "Nie będę służyć".

Po tegorocznej Europride w Rzymie włoskie media i blogi internetowe opublikowały setki zdjęć z marszu. Najbardziej rzuca się w oczy – obok półnagich ciał i obscenicznych postaw oraz gestów – szczególny rodzaj nienawiści do Kościoła Katolickiego.

Homoseksualni bluźniercy przebrali się za Pana Naszego Jezusa Chrystusa, za kapłanów i zakonnice. Kpiono z Ojca Świętego. Benedykta XVI przedstawiono na dużych banerach w skarpetach i skąpej bieliźnie w kobiecych włosach. Poniżej zamieszczono napis: „[Ona] ubiera się u Prady, ale jest przyjacielem szatana”.

Kolejny banner przedstawiał karykaturę Benedykta XVI, który miał zawieszony nazistowski medal i trzymał pastorał z nazistowskim symbolem. Całość opatrzono podpisem: „Nazinger [nazista + Ratzinger] atakuje gejów”. Inny transparent zawierał napis: „Ratzinger, miłuj bliźniego, nie tak jak Hitler". I jeszcze jeden: „Prawdziwe Piekło: Watykan, psychiczne Guantanamo".

Parada pełna była wyzywających gestów. Włoska agencja prasowa ANSA opublikowała zdjęcie „anioła” i „diabła”, udających małżonków. Oboje całowali się. Luiz Solimeo zauważa, że całowanie się "diabła i "anioła" trafnie odzwierciedla ostateczny cel homoseksualnej ideologii, którym jest zupełne zaprzeczenie istnieniu różnicy między dobrem i złem, poprzez „uwolnienie” woli człowieka od moralności i rozumu.

„Czy to nie przypomina nam Proroka Sofoniasza i jego upomnienia kierowanego do tych, którzy mówią: »Nie uczyni Pan dobrze i źle nie uczyni«. (So 1-12) Dla nich jest ostrzeżenie Proroka Izajasza: »Biada tym, którzy zło nazywają dobrem, a dobro złem, którzy zamieniają ciemność na światło, a światło na ciemności, którzy przemieniają gorycz na słodycz, a słodycz na gorycz!«” (Iz 5-20).

Solimeo konstatuje: „Oto dokąd prowadzi szatańska pycha homoseksualnej ideologii: zamienia światło na ciemności a ciemność w światło, poprzez dyktaturę prawną i propagandę sączącą się z liberalnych mediów”.

Źródło: TFP.org, AS

niedziela, lipca 03, 2011

lud na Wisłą i wodzusie

Dlaczego Polska nie jest pępkiem swiata?

Zastanawia sie FYM na lamach sb2024.
Przepoczwarzenie się komunizmu zwane pierestrojką możliwe było pod paroma podstawowymi warunkami: 1) że zrzucony zostanie nieznośny gorset ideologiczny sowieckiego systemu, 2) że zachowane zostaną wpływy Bezpieki i wojskówki, 3) (najważniejsze) że „wolny świat” w żaden sposób nie będzie ingerował w ten proces ani, tym bardziej, usiłował doprowadzić do jakiegoś generalnego rozliczenia ludzi, którzy stworzyli wielopaństwowy obóz koncentracyjny. Sowieciarze mogli tłumaczyć to w ten sposób, że skoro sami dokonują „demontażu systemu”, to nikt nie ma prawa ich traktować tak, jak potraktowano narodowych socjalistów po ich rozgromieniu pod koniec II wojny światowej. Sowieciarze więc zachowali się jak seryjny morderca, który w pewnym momencie odkłada broń i ogłasza w ten sposób policji, że jest niewinny (gwoli ścisłości, odkłada broń, ale się jej całkiem nie pozbywa). „Wolny świat” zachował się zaś jak policja, która widząc poddającego się zbrodniarza, puszcza go wolno, udzielając najwyżej krótkiego pouczenia.

Jest kilka istotnych roznic. Niemcy w 1945 podpisali akt kapitulacji, a niemieckich zbrodniarzy wojennych alianci doprowadzali z wiezien na sale rozpraw. W 1989 komunisci nie podpisywali nikomu zadnej kapitulacji, a Gorbaczow, Jaruzelski i Kiszczak nie byli aresztowani. Na domiar zlego Michnik z Kiszczakiem zrobili spoleczenstwu wode z mozgu. „Wolny świat” zachowal sie zaś jak amerykanska policja ktorej scigany zbrodniarz uciekl do Meksyku. Policja widzi gnoja zaraz za przejsciem granicznym, gnoj przestal uciekac i jawnie sie z gliniarzy natrzasa. Fachowo nazywa sie to obca jurysdykcja.

FYM oburza sie, iż nie zezwolono na osądzenie komunizmu i skazanie osób winnych praktyk ludobójczych (od eksterminacji po psychiatrię represyjną) w analogiczny sposób, jak dokonała się likwidacja narodowego socjalizmu.
Jest to wyjatkowo czcza gadanina poniewaz bez zwycieskiej wojny z komunizmem nadal nie da sie sprawiedliwie osadzic nawet jaruzelskich i kiszczakow nie wspominajac tu o bezpieczniakach sowieckich.

Dalej pretensje FYMa przenosza sie na „wolny świat” [,ze] nie wystąpił (nie tylko wobec Polski) z żadną poważną ofertą ekonomiczną, militarną i instytucjonalno-prawną zaraz po „obaleniu komunizmu”
Powazne oferty wymagaja powaznego sprawdzenia kontrahentow. Otoz kontrahenci byli albo wyjatkowo slabi w sprawowaniu polityki wewnetrznej (Olszewski i bracia Kaczynscy), albo wyjatkowo niepowazni (wszyscy inni premierzy i prezydenci). Polska nie potrafila wykorzystac swojego czlonkostwa w UE, a do sztabu NATO wyslala agentow sowieckich w polskich mundurach, dwie powazne oferty zostaly zaprzepaszczone od wewnatrz kraju i chyba na zawsze.

Faktem jest, ze najwieksze dyplomatyczne sukcesy odniesiono w walce z komunizmem na drodze militarnej.
Wysilkiem Amerykanow, a takze Kanadyjczykow obroniono Pd Koree, Franco obronil Hiszpanie, a Pinochet Chile, McCarthy przeprowadzil czystke antykomunistyczna w USA (musial sie posluzyc metodami pozaprawnymi). Potega militarna USA od wielu lat odstraszala Sowietow przed rozprzestrzenianiem rewolucji. I tu sie koncza sukcesy dyplomatyczne wolnego swiata w dialogu z dyplomacja sowiecka.


Generalnie z artykulu FYMa wyziera tesknota za swiatowym zandarmem, ktory przyjdzie i zrobi porzadek. Problem jest jednak w tym, ze ten swiatowy zandarm to konkretni ludzie, sprzedawca samochodow z Toronto, programista z Baltimore i hodowca bydla z Teksasu. Najpierw placą podatki na utrzymanie zawodowej armii, a nastepnie sami dostaja karty powolania.

Powiedzmy sobie szczerze, protestowalbym glosno gdyby moj syn mial zostac wcielony do armii i byc wyslany do Europy by walczyc o wolnosc dla FYMa i jego rodziny. Dzisiejsi ludzie nad Wisla to spoleczenstwo zbyt slabe i zbyt znieprawione by utrzymac wolnosc otrzymaną w podarunku. A Europa to dziwny kontynent, nie sa w stanie wytrzymac bez zawieruchy dluzej niz kilkadziesiat lat.

Polska nie bedzie pepkiem swiata i nie wyzwoli jej amerykanski zandarm.
Nie masz FYMie latwych wyborow, jezeli pisanie i dyplomacja nie przyniosa wyzwolenia bedziesz musial ruszyc zadek i sam wziąc w rączki jakąs giwere.
http://lista-obecnosci.blogspot.com/2009/08/dlaczego-polska-nie-jest-pepkiem-swiata.html