n e v e r l a n d d

- ANTISOZIALISTISCHE ELEMENTE - *** TA MI OTO PRZYPADŁA KRAINA I CHCE BÓG, BYM W MILCZENIU TU ŻYŁ * ZA TEN GRZECH, ŻE WIDZIAŁEM KAINA ALE ZABIĆ NIE MIAŁEM GO SIŁ *** " DESPOTYZM przemawia dyskretnie, w ludzkim społeczeństwie każda rzecz ma dwoje imion. " ******************** Maria Dąbrowska 17-VI-1947r.: "UB, sądownictwo są całkowicie w ręku żydów. W ciągu tych przeszło dwu lat ani jeden żyd nie miał procesu politycznego. Żydzi osądzają i na kaźń wydają Polaków"

Archiwum

POGODA

LOKALIZATOR

A K T U E L L






bezprawie.pl
"Polska" to kraj bezprawia

piątek, października 02, 2020

„Druhu Prezydencie!” – Rozdzierający serce list najstarszego żyjącego Więźnia Auschwitz

 Pan Bogumił Sojecki ma 102 lata. W Auschwitz był numerem obozowym 15683. W obozie spędził trzy i pół roku. Obecnie leży w szpitalu w stanie ciężkim i bardzo mu zależy na tym, żeby ten list, skierowany do Prezydenta Andrzeja Dudy, przeczytało jak najwięcej osób.

 


https://www.polishclub.org/2020/09/25/druhu-prezydencie-rozdzierajacy-serce-list-najstarszego-zyjacego-wieznia-auschwitz/

 

Pan Bogumił Sojecki ma 102 lata. W Auschwitz był numerem obozowym 15683. W obozie spędził trzy i pół roku. Obecnie leży w szpitalu w stanie ciężkim i bardzo mu zależy na tym, żeby ten list, skierowany do Prezydenta Andrzeja Dudy, przeczytało jak najwięcej osób.

Pan dr Andrzej Duda
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Warszawa

Wielce Szanowny Panie Prezydencie,

Ja, Bogumił Sojecki, zapewne dziś najstarszy więzień Auschwitz (mam obecnie 102 lata) zwracam się do Pana Prezydenta z gorącą prośbą o natychmiastowe wstrzymanie prac budowlanych, prowadzonych na terenie Państwowego Muzeum w Oświęcimiu, w obrębie strefy ochronnej, otaczającej Muzeum Oświęcimskie.

Bez żadnej konsultacji ze Środowiskiem Więźniów Oświęcimskich, bez konsultacji ze środowiskiem Naukowym naruszono bezprawnie strefę ochronną, rozebrano – łamiąc prawo – jeden z autentycznych, zabytkowych, zachowanych do naszego czasu obiektów KOMPLEKSU AUSCHWITZ – budynek RZEŹNI SS, gdzie w czasach Zagłady pracowali Więźniowie, rozpoczęto na ogromną skalę wielkie prace budowlane w obrębie strefy ochronnej Państwowego Muzeum!…

Informacje o tych planach nie były tajne, są prawdopodobnie w internecie, ale ich absurdalność jest tak ogromna, że trudno było sobie wyobrazić, że ktoś o zdrowych zmysłach podejmie się tak zuchwałego planu zniszczenia autentycznych obiektów poniemieckiego łagru zagłady Auschwitz-Birkenau!….

Plan zakładający przekopanie dwóch tuneli pod jezdniami ulic otaczających Muzeum, wprowadzenie ogromnej rzeszy dwóch milionów turystów rocznie bezpośrednio schodami pod „Bramę Śmierci”- jest zuchwałym zamachem na świętą ziemię Oświęcimia!…

Miejsce, gdzie przed wejściem do lagru zagłady setki tysięcy ludzi usłyszały wydany na siebie wyrok śmierci – to najświętsze miejsce na Ziemi. Jest to miejsce uświęcone krwią Męczenników Oświęcimia….

Jeśli tam miałby być tunel – to ta święta ziemia zostanie zniszczona, wykopana i wyrzucona, powstaną tam betonowe schody, a Pielgrzymi nie będą czuli grozy miejsca kaźni, ale będą się czuli jak na Dworcu Głównym w Gdańsku, lub na Dworcu Centralnym w Warszawie….

Groza wieje także z planów „konserwacji” baraków Birkenau. Dyr. Cywiński zorganizował fundację, która zebrała ogromne sumy na ratowanie niszczejących baraków Brzezinki…

Niedawno oddano pierwszy taki blok po „konserwacji”.Mogliśmy się przekonać, w jaki sposób tego dokonano. Wejściu do tego bloku towarzyszy szok. Podłoga jest szklana, straszliwe wnętrze już nie istnieje, budzące grozę prycze to w tej chwili schludne łóżka, słowem – akurat świetna stanica dla harcerzy… Ale – oczywiście – w stanicach dla harcerzy nie ma szklanych posadzek!…

Jeżeli i inne bloki będą tak „zakonserwowane”, to w miejscu największej w dziejach fabryki śmierci powstanie SANATORIUM BRZEZINKA….

Powstaje pytanie, czy na szklanej podłodze nie ślizgałyby się szczury, które biegały po bloku i żywcem napoczynały ludzi?…

Panie Prezydencie!

Proszę o natychmiastowe wstrzymanie tych prac, wydanie polecenia przywrócenia blokowi stanu sprzed tego „remontu”, proszę też o natychmiastowe zwolnienie winnych tej NIESŁYCHANEJ i STRASZLIWEJ PROFANACJI!

Niedawno słyszałem relację dwóch Pań, których Ojcowie byli więźniami Auschwitz, i byli przetrzymywani w Bloku 8. Bloki 8 i 9 – to jedyne Bloki gdzie jest rezerwat, od 1945 roku Bloki te są zamknięte i niedostępne. Jest to zachowany stan w chwili , gdy więźniowie wyszli z Oświęcimia w styczniu 1945 roku.

Wspomniane Panie mają pełną dokumentację w Muzeum, wiadomo, że tam byli więzieni ich ojcowie, i dlatego tylko dostały one prawo wejścia do Bloku 8.

Po wejściu do Bloku 8 – całowały one klamki w drzwiach, których dotykali ich ojcowie, zydle, na których siedzieli, umywalki, w których się myli.

Te bloki rezerwatowe wkrótce przestaną istnieć. Dyr. Cywiński podjął decyzję, że wystawy na piętrach EKSPOZYCJI GŁÓWNEJ ( 4,5,6,7 blok) będą rozebrane, aby przyspieszyć ruch turystów (pozostaną tylko wystawy na parterach!….) a wystawy zostaną przeniesione do bloków rezerwatowych!

A więc ratowane przez 75 lat autentyczne bloki rezerwatowe – zachowujące ślady Męczenników – mają przestać istnieć!…

Tak więc zarówno w Birkenau, jak i w Oświęcimiu – mają ulec zagładzie autentyczne relikty przeszłości!…

Ale największa tragedia jest dopiero przed nami!,,,

Na piętrach Bloków 4,5,6 i 7 – są eksponowane DOWODY ZBRODNI NIEMIECKICH.

Jest tam największa relikwia Rodziny Ludzkiej – kilka ton WŁOSÓW KOBIET – MĘCZENNICZEK AUSCHWITZ!…

Jeśli te Włosy zostaną dotknięte – rozsypią się w proch i w pył….. Czy o to właśnie chodzi w tej „przebudowie”?…

Jest więcej faktów, od których wieje grozą – jak choćby zamknięcie na I piętrze Bloku 11 Ekspozycji „POLSKI RUCH OPORU W OŚWIĘCIMIU”. Pisałem kilkakrotnie do dyr. Cywińskiego z prośbą o otwarcie tej wystawy. Prosiłem o przesłanie ekspertyzy budowlanej, ponieważ dyr. Cywiński twierdził, że piętro Bloku grozi zawaleniem. Ekspertyzy nie otrzymałem!…. A więc dyr. Cywiński kłamał – okłamał nas – Więźniów, okłamał min. Glińskiego!…

Po przedstawieniu tych faktów – pora zadać pytanie: Kto w Państwowym Muzeum w Oświęcimiu JEST SOJUSZNIKIEM ADOLFA HITLERA?

Wielce Szanowny Panie Prezydencie!

Wiem, że jest Pan – tak, jak i ja – Harcerzem, Instruktorem Harcerskim w stopniu Harcmistrza. Dlatego ośmielam się powiedzieć:

Druhu Prezydencie!

8 września 1939r. w Gdańsku, gdzie mieszkałem, zostałem aresztowany przez Gestapo za to tylko, ze byłem polskim Harcerzem. Za to też zostałem skazany na trzy i pół roku męki w Auschwitz.

Dlatego dziś proszę: Druhu Prezydencie – weź w obronę pamięć o bohaterskich ŻOŁNIERZACH w PASIAKACH – MĘCZENNIKACH AUSCHWITZ!…

Otocz wdzięczną pamięcią BOHATERSKIE SZARE SZEREGI HARCERZY, którzy w Auschwitz spełnili swoje przyrzeczenie! Tak o walce Harcerzy w Auschwitz napisał mój Przyjaciel, dowódca najsłynniejszej ucieczki z Oświęcimia, Więzień KAZIMIERZ PIECHOWSKI:

„ My, więźniowie Pierwszego i Drugiego Transportu w większości byliśmy Harcerzami. W następnych transportach do Oświęcimia – było podobnie.

Oświęcim to była wielka, choć cicha i ukryta, walka Harcerzy z uzbrojonym po zęby wrogiem, który pastwił się nad bezbronnymi.

Niemcy chcieli zabić godność w więźniach, zniszczyć solidaryzm i wszelkie odruchy człowieczeństwa.

Pragnęli, aby umierający z głodu więźniowie wzajemnie się zabijali o kromkę chleba. Naszą postawą udaremniliśmy Niemcom zniszczenie w ludziach godności. W tych najtrudniejszych i najtragiczniejszych warunkach pozostaliśmy ludźmi…”

Druhu Prezydencie!

W okolicy Muzeum Oświęcimskiego są nieużytkowane budynki przemysłowe. Zamiast utopić dziesiątki milionów w bezsensowne kopanie tuneli – trzeba zachować PIERWSZY SZLAK ZWIEDZANIA w STARYM AUSCHWITZ, oraz zbudować nowoczesne ekspozycje i stworzyć DRUGI SZLAK ZWIEDZANIA, w którymś z pobliskich budynków pofabrycznych. My, Harcerze, mamy pomysły, jak zbudować nowe Muzeum Oświęcimskie, które przekaże prawdę o Auschwitz nadchodzącym czasom!…

Niech Druha Bóg wspiera i zachowa! Bóg z nami!

Czuwaj!

Bogumił Sojecki
więzień KL Auschwitz nr 15683
Przewodniczący Komisji Historycznej
Zarządu Głównego
Towarzystwa Opieki nad Oświęcimiem

Puck, dnia 1 września 2020r.

złożone w Kancelarii Prezydenta RP
17 września 2020r.

https://www.polishclub.org/2020/09/25/druhu-prezydencie-rozdzierajacy-serce-list-najstarszego-zyjacego-wieznia-auschwitz



Źródło: https://niepoprawni.pl/comment/1646417#comment-1646417

©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :). <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle - blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę.

Pan Bogumił Sojecki ma 102 lata. W Auschwitz był numerem obozowym 15683. W obozie spędził trzy i pół roku. Obecnie leży w szpitalu w stanie ciężkim i bardzo mu zależy na tym, żeby ten list, skierowany do Prezydenta Andrzeja Dudy, przeczytało jak najwięcej osób.

Pan dr Andrzej Duda
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Warszawa

Wielce Szanowny Panie Prezydencie,

Ja, Bogumił Sojecki, zapewne dziś najstarszy więzień Auschwitz (mam obecnie 102 lata) zwracam się do Pana Prezydenta z gorącą prośbą o natychmiastowe wstrzymanie prac budowlanych, prowadzonych na terenie Państwowego Muzeum w Oświęcimiu, w obrębie strefy ochronnej, otaczającej Muzeum Oświęcimskie.

Bez żadnej konsultacji ze Środowiskiem Więźniów Oświęcimskich, bez konsultacji ze środowiskiem Naukowym naruszono bezprawnie strefę ochronną, rozebrano – łamiąc prawo – jeden z autentycznych, zabytkowych, zachowanych do naszego czasu obiektów KOMPLEKSU AUSCHWITZ – budynek RZEŹNI SS, gdzie w czasach Zagłady pracowali Więźniowie, rozpoczęto na ogromną skalę wielkie prace budowlane w obrębie strefy ochronnej Państwowego Muzeum!…

Informacje o tych planach nie były tajne, są prawdopodobnie w internecie, ale ich absurdalność jest tak ogromna, że trudno było sobie wyobrazić, że ktoś o zdrowych zmysłach podejmie się tak zuchwałego planu zniszczenia autentycznych obiektów poniemieckiego łagru zagłady Auschwitz-Birkenau!….

Plan zakładający przekopanie dwóch tuneli pod jezdniami ulic otaczających Muzeum, wprowadzenie ogromnej rzeszy dwóch milionów turystów rocznie bezpośrednio schodami pod „Bramę Śmierci”- jest zuchwałym zamachem na świętą ziemię Oświęcimia!…

Miejsce, gdzie przed wejściem do lagru zagłady setki tysięcy ludzi usłyszały wydany na siebie wyrok śmierci – to najświętsze miejsce na Ziemi. Jest to miejsce uświęcone krwią Męczenników Oświęcimia….

Jeśli tam miałby być tunel – to ta święta ziemia zostanie zniszczona, wykopana i wyrzucona, powstaną tam betonowe schody, a Pielgrzymi nie będą czuli grozy miejsca kaźni, ale będą się czuli jak na Dworcu Głównym w Gdańsku, lub na Dworcu Centralnym w Warszawie….

Groza wieje także z planów „konserwacji” baraków Birkenau. Dyr. Cywiński zorganizował fundację, która zebrała ogromne sumy na ratowanie niszczejących baraków Brzezinki…

Niedawno oddano pierwszy taki blok po „konserwacji”.Mogliśmy się przekonać, w jaki sposób tego dokonano. Wejściu do tego bloku towarzyszy szok. Podłoga jest szklana, straszliwe wnętrze już nie istnieje, budzące grozę prycze to w tej chwili schludne łóżka, słowem – akurat świetna stanica dla harcerzy… Ale – oczywiście – w stanicach dla harcerzy nie ma szklanych posadzek!…

Jeżeli i inne bloki będą tak „zakonserwowane”, to w miejscu największej w dziejach fabryki śmierci powstanie SANATORIUM BRZEZINKA….

Powstaje pytanie, czy na szklanej podłodze nie ślizgałyby się szczury, które biegały po bloku i żywcem napoczynały ludzi?…

Panie Prezydencie!

Proszę o natychmiastowe wstrzymanie tych prac, wydanie polecenia przywrócenia blokowi stanu sprzed tego „remontu”, proszę też o natychmiastowe zwolnienie winnych tej NIESŁYCHANEJ i STRASZLIWEJ PROFANACJI!

Niedawno słyszałem relację dwóch Pań, których Ojcowie byli więźniami Auschwitz, i byli przetrzymywani w Bloku 8. Bloki 8 i 9 – to jedyne Bloki gdzie jest rezerwat, od 1945 roku Bloki te są zamknięte i niedostępne. Jest to zachowany stan w chwili , gdy więźniowie wyszli z Oświęcimia w styczniu 1945 roku.

Wspomniane Panie mają pełną dokumentację w Muzeum, wiadomo, że tam byli więzieni ich ojcowie, i dlatego tylko dostały one prawo wejścia do Bloku 8.

Po wejściu do Bloku 8 – całowały one klamki w drzwiach, których dotykali ich ojcowie, zydle, na których siedzieli, umywalki, w których się myli.

Te bloki rezerwatowe wkrótce przestaną istnieć. Dyr. Cywiński podjął decyzję, że wystawy na piętrach EKSPOZYCJI GŁÓWNEJ ( 4,5,6,7 blok) będą rozebrane, aby przyspieszyć ruch turystów (pozostaną tylko wystawy na parterach!….) a wystawy zostaną przeniesione do bloków rezerwatowych!

A więc ratowane przez 75 lat autentyczne bloki rezerwatowe – zachowujące ślady Męczenników – mają przestać istnieć!…

Tak więc zarówno w Birkenau, jak i w Oświęcimiu – mają ulec zagładzie autentyczne relikty przeszłości!…

Ale największa tragedia jest dopiero przed nami!,,,

Na piętrach Bloków 4,5,6 i 7 – są eksponowane DOWODY ZBRODNI NIEMIECKICH.

Jest tam największa relikwia Rodziny Ludzkiej – kilka ton WŁOSÓW KOBIET – MĘCZENNICZEK AUSCHWITZ!…

Jeśli te Włosy zostaną dotknięte – rozsypią się w proch i w pył….. Czy o to właśnie chodzi w tej „przebudowie”?…

Jest więcej faktów, od których wieje grozą – jak choćby zamknięcie na I piętrze Bloku 11 Ekspozycji „POLSKI RUCH OPORU W OŚWIĘCIMIU”. Pisałem kilkakrotnie do dyr. Cywińskiego z prośbą o otwarcie tej wystawy. Prosiłem o przesłanie ekspertyzy budowlanej, ponieważ dyr. Cywiński twierdził, że piętro Bloku grozi zawaleniem. Ekspertyzy nie otrzymałem!…. A więc dyr. Cywiński kłamał – okłamał nas – Więźniów, okłamał min. Glińskiego!…

Po przedstawieniu tych faktów – pora zadać pytanie: Kto w Państwowym Muzeum w Oświęcimiu JEST SOJUSZNIKIEM ADOLFA HITLERA?

Wielce Szanowny Panie Prezydencie!

Wiem, że jest Pan – tak, jak i ja – Harcerzem, Instruktorem Harcerskim w stopniu Harcmistrza. Dlatego ośmielam się powiedzieć:

Druhu Prezydencie!

8 września 1939r. w Gdańsku, gdzie mieszkałem, zostałem aresztowany przez Gestapo za to tylko, ze byłem polskim Harcerzem. Za to też zostałem skazany na trzy i pół roku męki w Auschwitz.

Dlatego dziś proszę: Druhu Prezydencie – weź w obronę pamięć o bohaterskich ŻOŁNIERZACH w PASIAKACH – MĘCZENNIKACH AUSCHWITZ!…

Otocz wdzięczną pamięcią BOHATERSKIE SZARE SZEREGI HARCERZY, którzy w Auschwitz spełnili swoje przyrzeczenie! Tak o walce Harcerzy w Auschwitz napisał mój Przyjaciel, dowódca najsłynniejszej ucieczki z Oświęcimia, Więzień KAZIMIERZ PIECHOWSKI:

„ My, więźniowie Pierwszego i Drugiego Transportu w większości byliśmy Harcerzami. W następnych transportach do Oświęcimia – było podobnie.

Oświęcim to była wielka, choć cicha i ukryta, walka Harcerzy z uzbrojonym po zęby wrogiem, który pastwił się nad bezbronnymi.

Niemcy chcieli zabić godność w więźniach, zniszczyć solidaryzm i wszelkie odruchy człowieczeństwa.

Pragnęli, aby umierający z głodu więźniowie wzajemnie się zabijali o kromkę chleba. Naszą postawą udaremniliśmy Niemcom zniszczenie w ludziach godności. W tych najtrudniejszych i najtragiczniejszych warunkach pozostaliśmy ludźmi…”

Druhu Prezydencie!

W okolicy Muzeum Oświęcimskiego są nieużytkowane budynki przemysłowe. Zamiast utopić dziesiątki milionów w bezsensowne kopanie tuneli – trzeba zachować PIERWSZY SZLAK ZWIEDZANIA w STARYM AUSCHWITZ, oraz zbudować nowoczesne ekspozycje i stworzyć DRUGI SZLAK ZWIEDZANIA, w którymś z pobliskich budynków pofabrycznych. My, Harcerze, mamy pomysły, jak zbudować nowe Muzeum Oświęcimskie, które przekaże prawdę o Auschwitz nadchodzącym czasom!…

Niech Druha Bóg wspiera i zachowa! Bóg z nami!

Czuwaj!

Bogumił Sojecki
więzień KL Auschwitz nr 15683
Przewodniczący Komisji Historycznej
Zarządu Głównego
Towarzystwa Opieki nad Oświęcimiem

Puck, dnia 1 września 2020r.

złożone w Kancelarii Prezydenta RP
17 września 2020r.

https://www.polishclub.org/2020/09/25/druhu-prezydencie-rozdzierajacy-serce-list-najstarszego-zyjacego-wieznia-auschwitz



Źródło: https://niepoprawni.pl/comment/1646417#comment-1646417

©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :). <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle - blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę.

Pan Bogumił Sojecki ma 102 lata. W Auschwitz był numerem obozowym 15683. W obozie spędził trzy i pół roku. Obecnie leży w szpitalu w stanie ciężkim i bardzo mu zależy na tym, żeby ten list, skierowany do Prezydenta Andrzeja Dudy, przeczytało jak najwięcej osób.

Pan dr Andrzej Duda
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Warszawa

Wielce Szanowny Panie Prezydencie,

Ja, Bogumił Sojecki, zapewne dziś najstarszy więzień Auschwitz (mam obecnie 102 lata) zwracam się do Pana Prezydenta z gorącą prośbą o natychmiastowe wstrzymanie prac budowlanych, prowadzonych na terenie Państwowego Muzeum w Oświęcimiu, w obrębie strefy ochronnej, otaczającej Muzeum Oświęcimskie.

Bez żadnej konsultacji ze Środowiskiem Więźniów Oświęcimskich, bez konsultacji ze środowiskiem Naukowym naruszono bezprawnie strefę ochronną, rozebrano – łamiąc prawo – jeden z autentycznych, zabytkowych, zachowanych do naszego czasu obiektów KOMPLEKSU AUSCHWITZ – budynek RZEŹNI SS, gdzie w czasach Zagłady pracowali Więźniowie, rozpoczęto na ogromną skalę wielkie prace budowlane w obrębie strefy ochronnej Państwowego Muzeum!…

Informacje o tych planach nie były tajne, są prawdopodobnie w internecie, ale ich absurdalność jest tak ogromna, że trudno było sobie wyobrazić, że ktoś o zdrowych zmysłach podejmie się tak zuchwałego planu zniszczenia autentycznych obiektów poniemieckiego łagru zagłady Auschwitz-Birkenau!….

Plan zakładający przekopanie dwóch tuneli pod jezdniami ulic otaczających Muzeum, wprowadzenie ogromnej rzeszy dwóch milionów turystów rocznie bezpośrednio schodami pod „Bramę Śmierci”- jest zuchwałym zamachem na świętą ziemię Oświęcimia!…

Miejsce, gdzie przed wejściem do lagru zagłady setki tysięcy ludzi usłyszały wydany na siebie wyrok śmierci – to najświętsze miejsce na Ziemi. Jest to miejsce uświęcone krwią Męczenników Oświęcimia….

Jeśli tam miałby być tunel – to ta święta ziemia zostanie zniszczona, wykopana i wyrzucona, powstaną tam betonowe schody, a Pielgrzymi nie będą czuli grozy miejsca kaźni, ale będą się czuli jak na Dworcu Głównym w Gdańsku, lub na Dworcu Centralnym w Warszawie….

Groza wieje także z planów „konserwacji” baraków Birkenau. Dyr. Cywiński zorganizował fundację, która zebrała ogromne sumy na ratowanie niszczejących baraków Brzezinki…

Niedawno oddano pierwszy taki blok po „konserwacji”.Mogliśmy się przekonać, w jaki sposób tego dokonano. Wejściu do tego bloku towarzyszy szok. Podłoga jest szklana, straszliwe wnętrze już nie istnieje, budzące grozę prycze to w tej chwili schludne łóżka, słowem – akurat świetna stanica dla harcerzy… Ale – oczywiście – w stanicach dla harcerzy nie ma szklanych posadzek!…

Jeżeli i inne bloki będą tak „zakonserwowane”, to w miejscu największej w dziejach fabryki śmierci powstanie SANATORIUM BRZEZINKA….

Powstaje pytanie, czy na szklanej podłodze nie ślizgałyby się szczury, które biegały po bloku i żywcem napoczynały ludzi?…

Panie Prezydencie!

Proszę o natychmiastowe wstrzymanie tych prac, wydanie polecenia przywrócenia blokowi stanu sprzed tego „remontu”, proszę też o natychmiastowe zwolnienie winnych tej NIESŁYCHANEJ i STRASZLIWEJ PROFANACJI!

Niedawno słyszałem relację dwóch Pań, których Ojcowie byli więźniami Auschwitz, i byli przetrzymywani w Bloku 8. Bloki 8 i 9 – to jedyne Bloki gdzie jest rezerwat, od 1945 roku Bloki te są zamknięte i niedostępne. Jest to zachowany stan w chwili , gdy więźniowie wyszli z Oświęcimia w styczniu 1945 roku.

Wspomniane Panie mają pełną dokumentację w Muzeum, wiadomo, że tam byli więzieni ich ojcowie, i dlatego tylko dostały one prawo wejścia do Bloku 8.

Po wejściu do Bloku 8 – całowały one klamki w drzwiach, których dotykali ich ojcowie, zydle, na których siedzieli, umywalki, w których się myli.

Te bloki rezerwatowe wkrótce przestaną istnieć. Dyr. Cywiński podjął decyzję, że wystawy na piętrach EKSPOZYCJI GŁÓWNEJ ( 4,5,6,7 blok) będą rozebrane, aby przyspieszyć ruch turystów (pozostaną tylko wystawy na parterach!….) a wystawy zostaną przeniesione do bloków rezerwatowych!

A więc ratowane przez 75 lat autentyczne bloki rezerwatowe – zachowujące ślady Męczenników – mają przestać istnieć!…

Tak więc zarówno w Birkenau, jak i w Oświęcimiu – mają ulec zagładzie autentyczne relikty przeszłości!…

Ale największa tragedia jest dopiero przed nami!,,,

Na piętrach Bloków 4,5,6 i 7 – są eksponowane DOWODY ZBRODNI NIEMIECKICH.

Jest tam największa relikwia Rodziny Ludzkiej – kilka ton WŁOSÓW KOBIET – MĘCZENNICZEK AUSCHWITZ!…

Jeśli te Włosy zostaną dotknięte – rozsypią się w proch i w pył….. Czy o to właśnie chodzi w tej „przebudowie”?…

Jest więcej faktów, od których wieje grozą – jak choćby zamknięcie na I piętrze Bloku 11 Ekspozycji „POLSKI RUCH OPORU W OŚWIĘCIMIU”. Pisałem kilkakrotnie do dyr. Cywińskiego z prośbą o otwarcie tej wystawy. Prosiłem o przesłanie ekspertyzy budowlanej, ponieważ dyr. Cywiński twierdził, że piętro Bloku grozi zawaleniem. Ekspertyzy nie otrzymałem!…. A więc dyr. Cywiński kłamał – okłamał nas – Więźniów, okłamał min. Glińskiego!…

Po przedstawieniu tych faktów – pora zadać pytanie: Kto w Państwowym Muzeum w Oświęcimiu JEST SOJUSZNIKIEM ADOLFA HITLERA?

Wielce Szanowny Panie Prezydencie!

Wiem, że jest Pan – tak, jak i ja – Harcerzem, Instruktorem Harcerskim w stopniu Harcmistrza. Dlatego ośmielam się powiedzieć:

Druhu Prezydencie!

8 września 1939r. w Gdańsku, gdzie mieszkałem, zostałem aresztowany przez Gestapo za to tylko, ze byłem polskim Harcerzem. Za to też zostałem skazany na trzy i pół roku męki w Auschwitz.

Dlatego dziś proszę: Druhu Prezydencie – weź w obronę pamięć o bohaterskich ŻOŁNIERZACH w PASIAKACH – MĘCZENNIKACH AUSCHWITZ!…

Otocz wdzięczną pamięcią BOHATERSKIE SZARE SZEREGI HARCERZY, którzy w Auschwitz spełnili swoje przyrzeczenie! Tak o walce Harcerzy w Auschwitz napisał mój Przyjaciel, dowódca najsłynniejszej ucieczki z Oświęcimia, Więzień KAZIMIERZ PIECHOWSKI:

„ My, więźniowie Pierwszego i Drugiego Transportu w większości byliśmy Harcerzami. W następnych transportach do Oświęcimia – było podobnie.

Oświęcim to była wielka, choć cicha i ukryta, walka Harcerzy z uzbrojonym po zęby wrogiem, który pastwił się nad bezbronnymi.

Niemcy chcieli zabić godność w więźniach, zniszczyć solidaryzm i wszelkie odruchy człowieczeństwa.

Pragnęli, aby umierający z głodu więźniowie wzajemnie się zabijali o kromkę chleba. Naszą postawą udaremniliśmy Niemcom zniszczenie w ludziach godności. W tych najtrudniejszych i najtragiczniejszych warunkach pozostaliśmy ludźmi…”

Druhu Prezydencie!

W okolicy Muzeum Oświęcimskiego są nieużytkowane budynki przemysłowe. Zamiast utopić dziesiątki milionów w bezsensowne kopanie tuneli – trzeba zachować PIERWSZY SZLAK ZWIEDZANIA w STARYM AUSCHWITZ, oraz zbudować nowoczesne ekspozycje i stworzyć DRUGI SZLAK ZWIEDZANIA, w którymś z pobliskich budynków pofabrycznych. My, Harcerze, mamy pomysły, jak zbudować nowe Muzeum Oświęcimskie, które przekaże prawdę o Auschwitz nadchodzącym czasom!…

Niech Druha Bóg wspiera i zachowa! Bóg z nami!

Czuwaj!

Bogumił Sojecki
więzień KL Auschwitz nr 15683
Przewodniczący Komisji Historycznej
Zarządu Głównego
Towarzystwa Opieki nad Oświęcimiem

Puck, dnia 1 września 2020r.

złożone w Kancelarii Prezydenta RP
17 września 2020r.

https://www.polishclub.org/2020/09/25/druhu-prezydencie-rozdzierajacy-serce-list-najstarszego-zyjacego-wieznia-auschwitz/ (link is external)



Źródło: https://niepoprawni.pl/comment/1646417#comment-1646417

©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :). <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle - blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę.

Pan Bogumił Sojecki ma 102 lata. W Auschwitz był numerem obozowym 15683. W obozie spędził trzy i pół roku. Obecnie leży w szpitalu w stanie ciężkim i bardzo mu zależy na tym, żeby ten list, skierowany do Prezydenta Andrzeja Dudy, przeczytało jak najwięcej osób.

Pan dr Andrzej Duda
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Warszawa

Wielce Szanowny Panie Prezydencie,

Ja, Bogumił Sojecki, zapewne dziś najstarszy więzień Auschwitz (mam obecnie 102 lata) zwracam się do Pana Prezydenta z gorącą prośbą o natychmiastowe wstrzymanie prac budowlanych, prowadzonych na terenie Państwowego Muzeum w Oświęcimiu, w obrębie strefy ochronnej, otaczającej Muzeum Oświęcimskie.

Bez żadnej konsultacji ze Środowiskiem Więźniów Oświęcimskich, bez konsultacji ze środowiskiem Naukowym naruszono bezprawnie strefę ochronną, rozebrano – łamiąc prawo – jeden z autentycznych, zabytkowych, zachowanych do naszego czasu obiektów KOMPLEKSU AUSCHWITZ – budynek RZEŹNI SS, gdzie w czasach Zagłady pracowali Więźniowie, rozpoczęto na ogromną skalę wielkie prace budowlane w obrębie strefy ochronnej Państwowego Muzeum!…

Informacje o tych planach nie były tajne, są prawdopodobnie w internecie, ale ich absurdalność jest tak ogromna, że trudno było sobie wyobrazić, że ktoś o zdrowych zmysłach podejmie się tak zuchwałego planu zniszczenia autentycznych obiektów poniemieckiego łagru zagłady Auschwitz-Birkenau!….

Plan zakładający przekopanie dwóch tuneli pod jezdniami ulic otaczających Muzeum, wprowadzenie ogromnej rzeszy dwóch milionów turystów rocznie bezpośrednio schodami pod „Bramę Śmierci”- jest zuchwałym zamachem na świętą ziemię Oświęcimia!…

Miejsce, gdzie przed wejściem do lagru zagłady setki tysięcy ludzi usłyszały wydany na siebie wyrok śmierci – to najświętsze miejsce na Ziemi. Jest to miejsce uświęcone krwią Męczenników Oświęcimia….

Jeśli tam miałby być tunel – to ta święta ziemia zostanie zniszczona, wykopana i wyrzucona, powstaną tam betonowe schody, a Pielgrzymi nie będą czuli grozy miejsca kaźni, ale będą się czuli jak na Dworcu Głównym w Gdańsku, lub na Dworcu Centralnym w Warszawie….

Groza wieje także z planów „konserwacji” baraków Birkenau. Dyr. Cywiński zorganizował fundację, która zebrała ogromne sumy na ratowanie niszczejących baraków Brzezinki…

Niedawno oddano pierwszy taki blok po „konserwacji”.Mogliśmy się przekonać, w jaki sposób tego dokonano. Wejściu do tego bloku towarzyszy szok. Podłoga jest szklana, straszliwe wnętrze już nie istnieje, budzące grozę prycze to w tej chwili schludne łóżka, słowem – akurat świetna stanica dla harcerzy… Ale – oczywiście – w stanicach dla harcerzy nie ma szklanych posadzek!…

Jeżeli i inne bloki będą tak „zakonserwowane”, to w miejscu największej w dziejach fabryki śmierci powstanie SANATORIUM BRZEZINKA….

Powstaje pytanie, czy na szklanej podłodze nie ślizgałyby się szczury, które biegały po bloku i żywcem napoczynały ludzi?…

Panie Prezydencie!

Proszę o natychmiastowe wstrzymanie tych prac, wydanie polecenia przywrócenia blokowi stanu sprzed tego „remontu”, proszę też o natychmiastowe zwolnienie winnych tej NIESŁYCHANEJ i STRASZLIWEJ PROFANACJI!

Niedawno słyszałem relację dwóch Pań, których Ojcowie byli więźniami Auschwitz, i byli przetrzymywani w Bloku 8. Bloki 8 i 9 – to jedyne Bloki gdzie jest rezerwat, od 1945 roku Bloki te są zamknięte i niedostępne. Jest to zachowany stan w chwili , gdy więźniowie wyszli z Oświęcimia w styczniu 1945 roku.

Wspomniane Panie mają pełną dokumentację w Muzeum, wiadomo, że tam byli więzieni ich ojcowie, i dlatego tylko dostały one prawo wejścia do Bloku 8.

Po wejściu do Bloku 8 – całowały one klamki w drzwiach, których dotykali ich ojcowie, zydle, na których siedzieli, umywalki, w których się myli.

Te bloki rezerwatowe wkrótce przestaną istnieć. Dyr. Cywiński podjął decyzję, że wystawy na piętrach EKSPOZYCJI GŁÓWNEJ ( 4,5,6,7 blok) będą rozebrane, aby przyspieszyć ruch turystów (pozostaną tylko wystawy na parterach!….) a wystawy zostaną przeniesione do bloków rezerwatowych!

A więc ratowane przez 75 lat autentyczne bloki rezerwatowe – zachowujące ślady Męczenników – mają przestać istnieć!…

Tak więc zarówno w Birkenau, jak i w Oświęcimiu – mają ulec zagładzie autentyczne relikty przeszłości!…

Ale największa tragedia jest dopiero przed nami!,,,

Na piętrach Bloków 4,5,6 i 7 – są eksponowane DOWODY ZBRODNI NIEMIECKICH.

Jest tam największa relikwia Rodziny Ludzkiej – kilka ton WŁOSÓW KOBIET – MĘCZENNICZEK AUSCHWITZ!…

Jeśli te Włosy zostaną dotknięte – rozsypią się w proch i w pył….. Czy o to właśnie chodzi w tej „przebudowie”?…

Jest więcej faktów, od których wieje grozą – jak choćby zamknięcie na I piętrze Bloku 11 Ekspozycji „POLSKI RUCH OPORU W OŚWIĘCIMIU”. Pisałem kilkakrotnie do dyr. Cywińskiego z prośbą o otwarcie tej wystawy. Prosiłem o przesłanie ekspertyzy budowlanej, ponieważ dyr. Cywiński twierdził, że piętro Bloku grozi zawaleniem. Ekspertyzy nie otrzymałem!…. A więc dyr. Cywiński kłamał – okłamał nas – Więźniów, okłamał min. Glińskiego!…

Po przedstawieniu tych faktów – pora zadać pytanie: Kto w Państwowym Muzeum w Oświęcimiu JEST SOJUSZNIKIEM ADOLFA HITLERA?

Wielce Szanowny Panie Prezydencie!

Wiem, że jest Pan – tak, jak i ja – Harcerzem, Instruktorem Harcerskim w stopniu Harcmistrza. Dlatego ośmielam się powiedzieć:

Druhu Prezydencie!

8 września 1939r. w Gdańsku, gdzie mieszkałem, zostałem aresztowany przez Gestapo za to tylko, ze byłem polskim Harcerzem. Za to też zostałem skazany na trzy i pół roku męki w Auschwitz.

Dlatego dziś proszę: Druhu Prezydencie – weź w obronę pamięć o bohaterskich ŻOŁNIERZACH w PASIAKACH – MĘCZENNIKACH AUSCHWITZ!…

Otocz wdzięczną pamięcią BOHATERSKIE SZARE SZEREGI HARCERZY, którzy w Auschwitz spełnili swoje przyrzeczenie! Tak o walce Harcerzy w Auschwitz napisał mój Przyjaciel, dowódca najsłynniejszej ucieczki z Oświęcimia, Więzień KAZIMIERZ PIECHOWSKI:

„ My, więźniowie Pierwszego i Drugiego Transportu w większości byliśmy Harcerzami. W następnych transportach do Oświęcimia – było podobnie.

Oświęcim to była wielka, choć cicha i ukryta, walka Harcerzy z uzbrojonym po zęby wrogiem, który pastwił się nad bezbronnymi.

Niemcy chcieli zabić godność w więźniach, zniszczyć solidaryzm i wszelkie odruchy człowieczeństwa.

Pragnęli, aby umierający z głodu więźniowie wzajemnie się zabijali o kromkę chleba. Naszą postawą udaremniliśmy Niemcom zniszczenie w ludziach godności. W tych najtrudniejszych i najtragiczniejszych warunkach pozostaliśmy ludźmi…”

Druhu Prezydencie!

W okolicy Muzeum Oświęcimskiego są nieużytkowane budynki przemysłowe. Zamiast utopić dziesiątki milionów w bezsensowne kopanie tuneli – trzeba zachować PIERWSZY SZLAK ZWIEDZANIA w STARYM AUSCHWITZ, oraz zbudować nowoczesne ekspozycje i stworzyć DRUGI SZLAK ZWIEDZANIA, w którymś z pobliskich budynków pofabrycznych. My, Harcerze, mamy pomysły, jak zbudować nowe Muzeum Oświęcimskie, które przekaże prawdę o Auschwitz nadchodzącym czasom!…

Niech Druha Bóg wspiera i zachowa! Bóg z nami!

Czuwaj!

Bogumił Sojecki
więzień KL Auschwitz nr 15683
Przewodniczący Komisji Historycznej
Zarządu Głównego
Towarzystwa Opieki nad Oświęcimiem

Puck, dnia 1 września 2020r.

złożone w Kancelarii Prezydenta RP
17 września 2020r.

https://www.polishclub.org/2020/09/25/druhu-prezydencie-rozdzierajacy-serce-list-najstarszego-zyjacego-wieznia-auschwitz/ (link is external)



Źródło: https://niepoprawni.pl/comment/1646417#comment-1646417

©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :). <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle - blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę.

Pan Bogumił Sojecki ma 102 lata. W Auschwitz był numerem obozowym 15683. W obozie spędził trzy i pół roku. Obecnie leży w szpitalu w stanie ciężkim i bardzo mu zależy na tym, żeby ten list, skierowany do Prezydenta Andrzeja Dudy, przeczytało jak najwięcej osób.

Pan dr Andrzej Duda
Prezydent Rzeczypospolitej Polskiej
Warszawa

Wielce Szanowny Panie Prezydencie,

Ja, Bogumił Sojecki, zapewne dziś najstarszy więzień Auschwitz (mam obecnie 102 lata) zwracam się do Pana Prezydenta z gorącą prośbą o natychmiastowe wstrzymanie prac budowlanych, prowadzonych na terenie Państwowego Muzeum w Oświęcimiu, w obrębie strefy ochronnej, otaczającej Muzeum Oświęcimskie.

Bez żadnej konsultacji ze Środowiskiem Więźniów Oświęcimskich, bez konsultacji ze środowiskiem Naukowym naruszono bezprawnie strefę ochronną, rozebrano – łamiąc prawo – jeden z autentycznych, zabytkowych, zachowanych do naszego czasu obiektów KOMPLEKSU AUSCHWITZ – budynek RZEŹNI SS, gdzie w czasach Zagłady pracowali Więźniowie, rozpoczęto na ogromną skalę wielkie prace budowlane w obrębie strefy ochronnej Państwowego Muzeum!…

Informacje o tych planach nie były tajne, są prawdopodobnie w internecie, ale ich absurdalność jest tak ogromna, że trudno było sobie wyobrazić, że ktoś o zdrowych zmysłach podejmie się tak zuchwałego planu zniszczenia autentycznych obiektów poniemieckiego łagru zagłady Auschwitz-Birkenau!….

Plan zakładający przekopanie dwóch tuneli pod jezdniami ulic otaczających Muzeum, wprowadzenie ogromnej rzeszy dwóch milionów turystów rocznie bezpośrednio schodami pod „Bramę Śmierci”- jest zuchwałym zamachem na świętą ziemię Oświęcimia!…

Miejsce, gdzie przed wejściem do lagru zagłady setki tysięcy ludzi usłyszały wydany na siebie wyrok śmierci – to najświętsze miejsce na Ziemi. Jest to miejsce uświęcone krwią Męczenników Oświęcimia….

Jeśli tam miałby być tunel – to ta święta ziemia zostanie zniszczona, wykopana i wyrzucona, powstaną tam betonowe schody, a Pielgrzymi nie będą czuli grozy miejsca kaźni, ale będą się czuli jak na Dworcu Głównym w Gdańsku, lub na Dworcu Centralnym w Warszawie….

Groza wieje także z planów „konserwacji” baraków Birkenau. Dyr. Cywiński zorganizował fundację, która zebrała ogromne sumy na ratowanie niszczejących baraków Brzezinki…

Niedawno oddano pierwszy taki blok po „konserwacji”.Mogliśmy się przekonać, w jaki sposób tego dokonano. Wejściu do tego bloku towarzyszy szok. Podłoga jest szklana, straszliwe wnętrze już nie istnieje, budzące grozę prycze to w tej chwili schludne łóżka, słowem – akurat świetna stanica dla harcerzy… Ale – oczywiście – w stanicach dla harcerzy nie ma szklanych posadzek!…

Jeżeli i inne bloki będą tak „zakonserwowane”, to w miejscu największej w dziejach fabryki śmierci powstanie SANATORIUM BRZEZINKA….

Powstaje pytanie, czy na szklanej podłodze nie ślizgałyby się szczury, które biegały po bloku i żywcem napoczynały ludzi?…

Panie Prezydencie!

Proszę o natychmiastowe wstrzymanie tych prac, wydanie polecenia przywrócenia blokowi stanu sprzed tego „remontu”, proszę też o natychmiastowe zwolnienie winnych tej NIESŁYCHANEJ i STRASZLIWEJ PROFANACJI!

Niedawno słyszałem relację dwóch Pań, których Ojcowie byli więźniami Auschwitz, i byli przetrzymywani w Bloku 8. Bloki 8 i 9 – to jedyne Bloki gdzie jest rezerwat, od 1945 roku Bloki te są zamknięte i niedostępne. Jest to zachowany stan w chwili , gdy więźniowie wyszli z Oświęcimia w styczniu 1945 roku.

Wspomniane Panie mają pełną dokumentację w Muzeum, wiadomo, że tam byli więzieni ich ojcowie, i dlatego tylko dostały one prawo wejścia do Bloku 8.

Po wejściu do Bloku 8 – całowały one klamki w drzwiach, których dotykali ich ojcowie, zydle, na których siedzieli, umywalki, w których się myli.

Te bloki rezerwatowe wkrótce przestaną istnieć. Dyr. Cywiński podjął decyzję, że wystawy na piętrach EKSPOZYCJI GŁÓWNEJ ( 4,5,6,7 blok) będą rozebrane, aby przyspieszyć ruch turystów (pozostaną tylko wystawy na parterach!….) a wystawy zostaną przeniesione do bloków rezerwatowych!

A więc ratowane przez 75 lat autentyczne bloki rezerwatowe – zachowujące ślady Męczenników – mają przestać istnieć!…

Tak więc zarówno w Birkenau, jak i w Oświęcimiu – mają ulec zagładzie autentyczne relikty przeszłości!…

Ale największa tragedia jest dopiero przed nami!,,,

Na piętrach Bloków 4,5,6 i 7 – są eksponowane DOWODY ZBRODNI NIEMIECKICH.

Jest tam największa relikwia Rodziny Ludzkiej – kilka ton WŁOSÓW KOBIET – MĘCZENNICZEK AUSCHWITZ!…

Jeśli te Włosy zostaną dotknięte – rozsypią się w proch i w pył….. Czy o to właśnie chodzi w tej „przebudowie”?…

Jest więcej faktów, od których wieje grozą – jak choćby zamknięcie na I piętrze Bloku 11 Ekspozycji „POLSKI RUCH OPORU W OŚWIĘCIMIU”. Pisałem kilkakrotnie do dyr. Cywińskiego z prośbą o otwarcie tej wystawy. Prosiłem o przesłanie ekspertyzy budowlanej, ponieważ dyr. Cywiński twierdził, że piętro Bloku grozi zawaleniem. Ekspertyzy nie otrzymałem!…. A więc dyr. Cywiński kłamał – okłamał nas – Więźniów, okłamał min. Glińskiego!…

Po przedstawieniu tych faktów – pora zadać pytanie: Kto w Państwowym Muzeum w Oświęcimiu JEST SOJUSZNIKIEM ADOLFA HITLERA?

Wielce Szanowny Panie Prezydencie!

Wiem, że jest Pan – tak, jak i ja – Harcerzem, Instruktorem Harcerskim w stopniu Harcmistrza. Dlatego ośmielam się powiedzieć:

Druhu Prezydencie!

8 września 1939r. w Gdańsku, gdzie mieszkałem, zostałem aresztowany przez Gestapo za to tylko, ze byłem polskim Harcerzem. Za to też zostałem skazany na trzy i pół roku męki w Auschwitz.

Dlatego dziś proszę: Druhu Prezydencie – weź w obronę pamięć o bohaterskich ŻOŁNIERZACH w PASIAKACH – MĘCZENNIKACH AUSCHWITZ!…

Otocz wdzięczną pamięcią BOHATERSKIE SZARE SZEREGI HARCERZY, którzy w Auschwitz spełnili swoje przyrzeczenie! Tak o walce Harcerzy w Auschwitz napisał mój Przyjaciel, dowódca najsłynniejszej ucieczki z Oświęcimia, Więzień KAZIMIERZ PIECHOWSKI:

„ My, więźniowie Pierwszego i Drugiego Transportu w większości byliśmy Harcerzami. W następnych transportach do Oświęcimia – było podobnie.

Oświęcim to była wielka, choć cicha i ukryta, walka Harcerzy z uzbrojonym po zęby wrogiem, który pastwił się nad bezbronnymi.

Niemcy chcieli zabić godność w więźniach, zniszczyć solidaryzm i wszelkie odruchy człowieczeństwa.

Pragnęli, aby umierający z głodu więźniowie wzajemnie się zabijali o kromkę chleba. Naszą postawą udaremniliśmy Niemcom zniszczenie w ludziach godności. W tych najtrudniejszych i najtragiczniejszych warunkach pozostaliśmy ludźmi…”

Druhu Prezydencie!

W okolicy Muzeum Oświęcimskiego są nieużytkowane budynki przemysłowe. Zamiast utopić dziesiątki milionów w bezsensowne kopanie tuneli – trzeba zachować PIERWSZY SZLAK ZWIEDZANIA w STARYM AUSCHWITZ, oraz zbudować nowoczesne ekspozycje i stworzyć DRUGI SZLAK ZWIEDZANIA, w którymś z pobliskich budynków pofabrycznych. My, Harcerze, mamy pomysły, jak zbudować nowe Muzeum Oświęcimskie, które przekaże prawdę o Auschwitz nadchodzącym czasom!…

Niech Druha Bóg wspiera i zachowa! Bóg z nami!

Czuwaj!

Bogumił Sojecki
więzień KL Auschwitz nr 15683
Przewodniczący Komisji Historycznej
Zarządu Głównego
Towarzystwa Opieki nad Oświęcimiem

Puck, dnia 1 września 2020r.

złożone w Kancelarii Prezydenta RP
17 września 2020r.

https://www.polishclub.org/2020/09/25/druhu-prezydencie-rozdzierajacy-serce-list-najstarszego-zyjacego-wieznia-auschwitz/ (link is external)



Źródło: https://niepoprawni.pl/comment/1646417#comment-1646417

©: autor tekstu w serwisie Niepoprawni.pl | Dziękujemy! :). <- Bądź uczciwy, nie kasuj informacji o źródle - blogerzy piszą za darmo, szanuj ich pracę.

piątek, września 25, 2020

niedziela, sierpnia 16, 2020

NIEodległa Przyszłość

 

Niezgodna    /Divergent

 

 https://www.cda.pl/video/526470928

W metropolii wzniesionej na ruinach Chicago idealne społeczeństwo budowane jest na zasadzie selekcji. Każdy nastolatek musi przejść test predyspozycji określający jego przynależność do jednej z pięciu grup. Jeśli nie posiadasz żadnej z pięciu kluczowych cech, będziesz żyć na marginesie. Jeśli zaś masz więcej niż jedną z nich, jesteś NIEZGODNYM i czeka cię całkowita eliminacja. Chyba że tak jak Beatrice uda ci się uciec i znaleźć drogę do podziemnego świata ludzi, którzy zdecydowali się rzucić wyzwanie bezdusznemu systemowi. Beatrice musi znaleźć w sobie dość odwagi, by zaryzykować wszystko w walce o to, co kocha najbardziej.

reżyseria: Neil Burger
scenariusz: Evan Daugherty / Vanessa Taylor
gatunek: Akcja / Sci-Fi
produkcja: USA
premiera: 18 marca 2014 (świat) 

sobota, czerwca 20, 2020

POP-INTELIGENCJA (profesorowie, dziennikarze) burzy świat



POP-INTELIGENCJA to nic innego jak domknięcie sześciu dekad Epoki Wielkiej Transformacji rozpoczętej rewoltą kontrkulturową lat 60tych XX wieku. Tak umiera Cywilizacja Łacińska.
________________________________
DODATEK 
 

czwartek, czerwca 18, 2020

Kiedy lekarze nie pracują, to umieralność spada

SEE
    Jak to jest możliwe, zapytacie? Przecież medycyna to wielkie ogólnoświatowe dobro. Skąd, więc taki wniosek, że kiedy lekarze strajkują to ludzie mają się lepiej? Cóż wynika to z badań i statystyk.

Niestety przytoczyć muszę statystyki amerykańskie, bo u nas nie ujawni się za nic w świecie liczby zgonów spowodowanych błędem lekarzy, reakcją na leki czy zbędnymi zabiegami chirurgicznymi. Lekarz na lekarza ręki nie podniesie i krzywdy mu zrobić nie da, to przecież wiemy wszyscy z codziennych obserwacji.

A więc w USA, w roku 2001 śmiertelności wynosiła prawie 800 000 osób. I z roku na rok ta liczba rośnie. Jeśli jednak lekarze strajkują to śmiertelność spada nawet o 35%. Ktoś może mi zarzucić, że jestem przeciwko lekarzom. W żadnym razie. Jestem za ostrożnością i wiedzą. Jestem za podejściem indywidualnym. Jestem przeciw standardowemu traktowaniu każdej choroby, wrzucaniu każdego pacjenta do jednego worka, z napisem „rak- to dajemy chemię”, „grzybica to dajemy antybiotyk” i następny proszę.

 

ANTYBIOTYKI

 

Że wcale nie są takie wspaniałe to wiemy. Że nie pomagają tak jak nam mówią lekarze, to też wiemy i najgorsze jest to, że lekarze też o tym wiedzą. Jak nazwać zatem kogoś kto wie, że nie pomoże, że zaszkodzi, a mimo to promuje, przepisuje etc.?

Od dawna wiadomo, że podawanie antybiotyków powoduje grzybicę. Grzybica zaś powoduje takie osłabienie organizmu, że nie jest on w stanie walczyć z najprostszą chorobą. A mimo to, gdy idziemy do lekarza to, co nam przepisuje??????? Antybiotyki!!!!! Błędne koło!!!!!!!.

Albo inny przykład. Przyjmowanie leków przeciwzapalnych, chemioterapia i w zasadzie każda długotrwała kuracja lekami chemicznymi powoduje zaburzenie mikroflory jelit. A jelita odpowiadają za nasze zdrowie i nikt mi nie powie, że jest inaczej. Wszystkie leki chemiczne przyjmowane stale niszczą naturalną florę bakteryjną, która utrzymuje równowagę bakteriologiczną w naszym organizmie. A ponieważ natura nie znosi próżni, więc grzyby i inne bakterie kolonizują nasze jelita doprowadzając do DYSBIOZY (zaburzenia mikroflory jelit). A czy lekarze proponują przyjmowanie probiotyków W KAŻDEJ CHOROBIE??? Oczywiście, że nie. Bo jak może na zapalenie stawów podawać leki chemiczne i probiotyki??? Dziwo to wielkie, prawda? (mam nadzieję, że wyczuwacie ironię)

Powtarzam raz jeszcze: wszystkie leki chemiczne przyjmowane w nadmiarze bądź bardzo długo powodują dysbiozę i grzybicę. I co się dzieje? Idziemy do szpitala- poleżymy tam 10 dni, nafaszerują nas lekami i najdalej za kilka lat albo nawet wcześniej mamy inne choroby, których oczywiście nie łączymy z jelitami i dysbiozą. Bo nikt nam o tym nie powiedział.

 

Więc mówią ja: chroniczna dysbioza i grzybica prowadzi do:

-stanu zapalnego jelit

-wrzodów

-zapalenia wyrostka

-choroby Crohna

-artretyzmu

-alergii pokarmowych

-wszelkich chorób autoimmunologicznych typu łuszczca, liszaj rumieniowaty

-astmy

 

Słów kilka o astmie. Udowodniono, że przyczyną astmy u dzieci jest grzybica i dysbioza, występująca wskutek podawania antybiotyków ( na podstawie New Scientist, 2003). Jeśli ktoś uważa, że nie można mieć grzyba w płucach to bardzo się myli. Krew krąży w całym ciele, w płucach też i zarodniki grzybów mogą się osiedlić w płucach naszego dziecka. Stwierdzono niezbicie, że podawanie dzieciom antybiotyków o szerokim spectrum działania powoduje, że dzieci są dziewięciokrotnie podatniejsze na astmę.

Masz dziecko chore na astmę? Zanim udasz się po tradycyjne leki, czy podasz mu sterydy, najpierw przeprowadź kurację na grzybicę. Możesz być bardzo zdziwiona efektami.

 

 

ANTYBIOTYKI, A NOWOTWÓR I BIAŁACZKA

 

Mówi się, że rak i białaczka to plaga XX i XXI wieku. Tak, to prawda. Ale ma to związek właśnie z podawaniem ogromnej ilości leków chemicznych i antybiotyków. Zastanawialiście się, czemu były minister zdrowia Zbigniew Religia nie chciał poddać się chemioterapii? Bo o doskonale wiedział, że efekt będzie mizerny, a osłabienie organizmu i podatność na wszelkie choroby ogromna. Podawanie chemii w leczeniu guzów prowadzi do dysbiozy i grzybicy ogólnoustrojowej. Jest to główny skutek uboczny. Co tam wypadanie włosów, grzybica to jest problem. Jakby tego było mało, chemia nie zagwarantuje, że choroba nie powróci. I co ciekawe: najczęściej po kilku latach wraca ze zdwojoną siłą. Po leczeniu guzów złośliwych powstają guzy innego rodzaju ( na podstawie Progress in Clinical and Biological Research , 1993)

 

A co powiecie o takich informacjach dotyczących raka skóry. Podobno kolejna plaga XXI wieku, coraz więcej czerniaków i raków skóry. Słońce jest złe, trzeba się chronić, smarować kremami z bardzo wysokim filtrem etc. A przecież chodzi tylko jedno: ROZSĄDEK. Słońce jest nam potrzebne, potrzebujemy witaminy D. Więc nie chodzi o to by leżeć w solarium non stop czy na plaży przysypiać dwa tygodnie, ale słońce jest nam potrzebne. Śmiało można powiedzieć, że do powstawania raka skóry przyczynia się:

- mała ilość witaminy D w organizmie

-kwasica pochodząca z dysbiozy. Nadmierne zakwaszenie organizmu powoduje rozwój grzybicy

-brak przeciwutleniaczy. I tu podziękujmy wielkiej kampanii na rzecz ostrzegania przed braniem suplementów i witamin w tabletkach.

-za dużo kwasów tłuszczowych Omega 6. Przypominam, że stosunek Omega 3 do Omega 6 powinien wynosić 1:1 a maksymalnie 1:4

-intensywne opalanie – dopiero na samym końcu.

Czy o tym nam ktoś mówi, czy jakiś lekarz o tym wie? Czy wszystko zrzucamy na słońce?

 

SZCZEPIENIA

Kolejna gigantyczna porażka medycyny klasycznej. Najprostsze pytanie: skoro szczepimy się przeciw odrze czy ospie, to, czemu na nią chorujemy? Kolejne pytanie: jak to się dzieje, że dzieci Amiszów nie chorują na autyzm? Jest to choroba u nich nieznana. A dlaczego? BO NIE SZCZEPIĄ DZIECI!!!!!!!!!!!!!

 

Można dokładnie sprawdzić z statystykach, że spadek zachorowalności na ospę, odrę, szkarlatynę, koklusz spadł ZANIM sprawdzono szczepionki. Z przypadki ADHD, autyzmu, nagłej śmierci łóżeczkowej, wzrosła po sprawdzeniu szczepionek.

Ale co ja się tu będę wymądrzać. Zapraszam na forum www.dzieci.org i poczytania wypowiedzi matek o zachowaniach dzieci po szczepionkach, wypowiedzi o wielkim żalu do siebie, że w ogóle pozwoliły zaszczepić dziecko. To wszystko piszą kobiety- Polki, może wasze sąsiadki. Poczytajcie!!!!!! Bardzo pouczająca lektura.

 

KOKTAIL TEORETYCZNIE DLA ZDROWIA

 

Wreszcie sedno: leki chemiczne się testuje. Najpierw na zwierzętach, potem na ludziach – ochotnikach ( a propos testowania to przypominam aferę z Grudziądza, gdzie testowano od lutego do maja 2007 na bezdomnych szczepionkę przeciw ptasiej grypie, mówiąc tym ludziom, że to na zwykłą grypę. Kilka osób zmarlo). Idą na to OGROMNE pieniądze. Potem firma otrzymuje patent i już może zarabiać pieniądze. Ale cały problem polega na tym, że wszystkie leki testuje się OSOBNO. I proponuję zajrzeć do apteczki babci i policzyć ile łyka tabletek. A to na serce, a to na cholesterol, jeszcze na wątrobę i wreszcie na stawy. I dopiero taki koktajl jest trujący zamiast leczący. Bo nikt nie będzie testował leku, w jakie wchodzi interakcje. Czytając na ulotkach, że może wchodzić w interakcje…., może osłabiać działanie……, może nasilać działanie…., to takie sobie gadanie. Ale gdzie tu konkrety?? Z jakim konkretnie lekiem ( nazwa leku i producent) wchodzi, w jakie związki. Tu już nie ma konkretów. Konkretna jest tylko kasa za sprzedane opakowanie.

A przecież nie chodzi o to, żeby potępić całkiem medycyna klasyczną, choć pewnie można byłoby tak na nich naskoczyć, jak oni naskakują na medycynę naturalną. Antybiotyki są potrzebne, leki chemiczne są potrzebne. Ale do tego wszystkiego brakuje wiedzy. Wiedzy właśnie o szkodliwości koktalii leków chemicznych, wiedzy o produktach naturalnych, od których można zacząć zanim się poda antybiotyk, wiedzy o podawaniu probiotyków przy każdej chorobie. Brakuje wreszcie dobrej woli by łączyć jedną i druga medycynę. Szkoda.

wtorek, czerwca 16, 2020

COVID - 19 story

Wirus terroru cz.3

2020-06-03
Ta myśl może się wydać śmieszna, ale jedyny sposób walki z dżumą to uczciwość.
Albert Camus

Z ogólnego chaosu informacyjnego stopniowo wyłania się rzeczywisty obraz zachodzących w świecie wydarzeń i procesów. Dla wielu rządów i polityków będzie on z pewnością przykry, gdyż na światło dzienne wychodzi, że ugrzęźli w bagnie zakłamania, wspierania zbrodniczych i niegodziwych projektów geopolitycznych, a przede wszystkim są zbiorowiskiem głupców i pasożytów. Nie grozi im widmo koronowirusa, lecz widmo rozliczenia za dotychczasowe, zbrodnicze postępki.

Ponieważ do niektórych polityków to dociera, oddają się marzeniom o pozostaniu przy władzy dzięki stosowaniu totalitarnych metod kontroli społeczeństwa i gospodarki. Kostiumy DEMOKRACJI, WOLNOŚCI oraz WOLNEGO RYNKU schowali do szafy. Pandemia Cow-19 jest coraz częściej postrzegana przez nich jako szansa wprowadzenia totalitaryzmu, dzięki której nadal można rządzić zniewolonymi narodami.

Jak się okazuje, sprawa nie jest wcale tak prosta. Geopolityczne mrzonki nie zastąpią rzetelnej i przenikliwej analizy rzeczywistości. Ale do przeprowadzenia takiej analizy wspomniani politycy nie są zdolni, ponieważ nigdy nie liczyli się z rzeczywistością; nic pożytecznego nie dokonali; na niczym się nie znają. Jednak stanowią obecnie poważny problem społeczny i ekonomiczny, gdyż walczą o zachowanie władzy na śmierć i życie, a przy tym dysponują znacznymi możliwościami. To oni są najważniejszym problemem, a nie koronowirus.
***
Sytuacja staje się coraz bardziej klarowna, choć nie jest to sytuacja dobra. Większość ludzi nie chce przyjmować złych wiadomości. Dlatego, gdy z hukiem pękają dotychczasowe blokady informacyjne, ludzie zagubieni w chaosie informacyjnym, kłamliwej propagandzie i biczowani szokującymi wydarzeniami, po omacku szukają ratunku, coraz chętniej szukają wiarygodnych źródeł. Tych źródeł jednak jest niewiele; tylko na marginesie medialnej dezinformacji. W głównym nurcie informacyjnym (dokładniej: dezinformacyjnym) różne kanały niszczą się nawzajem, toteż tylko sieją niepewność. Co najważniejsze - tracą wiarygodność.

Wzmaga się krytycyzm społeczny, co nie jest bez znaczenia. Krytycyzm jest niezbędny do oceny wiarygodności otrzymywanych informacji. Co najmniej, pozwala wykluczyć znane z fałszywych sprawozdań i obietnic źródła informacji: osoby, partie polityczne, urzędy ministerialne, banki, parlamenty, organizacje międzynarodowe.

Nadeszła pora, by dokonać rekonstrukcji wydarzeń.

Powinno być oczywiste, że nadzwyczajne wydarzenia – kryzysy, katastrofy, pandemie - są ściśle powiązane z przebiegiem procesów politycznych i gospodarczych. Bez zrozumienia tych procesów w skali globalnej, regionalnej i krajowej niemożliwe jest wyjaśnienie przyczyn i znaczenia tych wydarzeń. W przeciwnym razie wyjaśnienia są wątpliwe i niewiarygodne.

Zrozumienie współcześnie zachodzących procesów wymaga pracy i warsztatu. Wymaga pracy zespołowej i profesjonalnego warsztatu naukowego. To są „oczy i usta” społeczeństwa. Jednak czasem bywa, że oczy i usta zostają zamknięte. Albo uczeni zajmują się czymś innym, albo odpowiednie badania nie są finansowane (o to mniej więcej chodzi). Po stronie podaży wiedzy o współczesnych zjawiskach pojawiają się poważne niedobory. Po stronie popytu powstają także niedobory, wywołane przez lekkomyślne (konsumpcyjne) nastawienie do życia, infantylizm „powszechnego dobrobytu” i przez umysłowe lenistwo.

Wtedy lukę po upadku wiedzy naukowej wypełnia chłam. To dominujące w świecie media, marketing i spektakle polityczne narzucały rzekomą wyjątkowość wydarzenia p.t. „koronowirus”, mającego jakoby wymazać lub przekreślić znaczenie wszystkich pozostałych problemów społecznych, politycznych i gospodarczych, fundując społeczeństwom coś w rodzaju „dyktatury koronowirusa”. Wysiłkom tym sprzyjało na ogół powierzchowne zainteresowanie przemianami społeczno-gospodarczymi w świecie. Stało się to „piętą achillesowa” społeczeństwa; niedostateczną reakcją społeczną na propagandę i dezinformację. Odporność umysłowa społeczeństwa została bardziej osłabiona, aniżeli jego odporność fizyczna. Większość ludzi łykała propagandę i dezinformację jak pelikany. Brakowało wiedzy o sytuacji wewnętrznej w krajach, które stały się ofiarami Cow-19 . Co się działo – poza pandemią - w Chinach? Co się działo – poza pandemią – w Stanach Zjednoczonych? Co się działo w innych krajach? Kiedy w Państwie Środka pojawiła się nieznana i groźna epidemia, bez rozeznania sytuacji wewnętrznej łatwo było przypisać jej wręcz demoniczny charakter. Czyżby władze w Pekinie przestraszyły się demona?

Przyszedł czas na osłabianie fizycznej odporności narodów; czas NEOMALTUZJANIZMU.

Większość ludzi słabo orientuje się w zawiłościach stosunków politycznych i gospodarczych pomiędzy mocarstwami, tymczasem stosunki te mają podstawowe znaczenie. Pandemia jest rozgrywana między mocarstwami z udziałem mediów, organizacji międzynarodowych i służb specjalnych.

W naszej rekonstrukcji przede wszystkim należy wypełnić największe luki w spojrzeniu na sytuację światową. Pierwsza dotyczy sytuacji w Chinach.

CHINY
Pojawienie się pandemii koronowirusa umożliwiło mediom skupienie uwagi światowej opinii publicznej na Chinach, które dzięki temu stały się przedmiotem najdzikszych spekulacji, niewiele mających wspólnego z rzetelną oceną chińskich realiów. Na dalszy plan zeszły oceny i przewidywania dotyczące podniesienia Państwa Środka do rangi globalnego mocarstwa, ostry konflikt Chiny-Stany Zjednoczone, a nawet wyścig technologiczny. Wymazując z pamięci te zagadnienia, stworzono pole dla rozdmuchania wydarzeń dziejących się na peryferiach; w jedenastomilionowym mieście Wuhan, nie wnikając (z nielicznymi wyjątkami) w wewnętrzną sytuację polityczną chińskiego imperium. Wygląda na to, że komentarze o Cov-19 są wytworem ludzi, którzy o niczym nie mają pojęcia. Trochę spornych i niezrozumiałych zaleceń medycznych, niewiele ponadto. To niedopuszczalne uproszczenie, dające okazję do przemycania rozlicznych sugestii, insynuacji, a czasem entuzjastycznych zapatrywań politycznych.

Chiny nie stanowią monolitu politycznego, który można określić kilkoma słowami. Niezależnie od imponujących sukcesów ekonomicznych, technologicznych i wizerunkowych, są one państwem ostro ścierających się nurtów politycznych. Nie chodzi o grę politycznych skautów czy głośne spory medialne, lecz o walkę w celu opanowania rządów w wielkim imperium; walkę na śmierć i życie. Nie chodzi o konflikty, lecz o antagonizmy. Dlatego bagatelizowanie antagonizmów wewnętrznych doprowadziło niektórych komentatorów sytuacji w Chinach do skrajnie fałszywych opinii. Jedną z tych opinii jest zapatrywanie, że Chiny (jako całość) nie były zainteresowane eksplozją epidemii w Wuhan, z którą szczęśliwie uporały się nadzwyczaj sprawnie. Pozostaje ewentualność naturalnego pochodzenia wirusa; może przypadkowego uwolnienia się z laboratorium, albo wręcz - agresja zewnętrzna. Wszystkie te ewentualności były ostatnio gorączkowo analizowane, chociaż na ich poparcie brakowało twardych argumentów.

A przecież w ramach ostrych politycznych rozgrywek wewnętrznych (na śmierć i życie!), jednym zależało na tym, aby wysadzić z siodła przeciwników; drugim zaś na zniweczeniu ich planów i zdławieniu oporu. Chyba, że po jednej lub z obydwu stron znajdowali się ludzie niezorientowani w sytuacji politycznej, mało spostrzegawczy, nieostrożni, wręcz nierozgarnięci. Nie dajcie się wciągnąć w takie wytłumaczenie.

W niniejszej rekonstrukcji wydarzeń nie zamierzamy uciekać od zawiłości sytuacji wewnętrznej w Chinach. Na ten temat pojawiło się nieco wiadomości, które nie zostały upowszechnione. Centralna wiadomość pochodzi z 13 stycznia 2020 roku (uzupełniona danymi z kilku następnych tygodni). Wskazuje ona dobitnie na polityczny charakter wydarzeń w Wuhan. W tym dniu władze w Pekinie odsunęły od władzy w mieście i w całej prowincji czołowe postaci polityczne: w tym przywódców partii komunistycznej w Wuhan Ma Guoqiang oraz w prowincji Hubei Jianga Chaolinga. Ich miejsca zajęli sojusznicy prezydenta Xi formalnie w celu „dodatkowego wzmocnienia zarządzania i kontroli dla powstrzymania rozprzestrzeniania się koronowirusa”. Zastanawia jednak, że do Hubei przybył szef Centralnej Komisji Spraw Politycznych i Prawnych (Chen Yixin) – co z trudem można powiązać a epidemią. Chińczycy są na ogół małomówni, lecz niektóre sygnały prasowe są zastanawiające. Chińskie media nie pisały o epidemii, lecz o wojnie narodowej. „Obecnie, w sytuacji wojny narodowej, rozprzestrzenianie się epidemii zostało początkowo ograniczone, ale punkt zwrotny nie został osiągnięty. Sytuacja w Hubei i Wuhan, które są „centrami sztormowymi”, pozostaje złożona i ponura. Sytuacja bitewna jest lepsza, ale bitwa nadal się toczy” - relacjonują 13 stycznia oficjalne media chińskie. Zastosowane środki „walki z koronowirusem” były niewspółmierne do zagrożeniami epidemią, którą Chiny przeżywały wielokrotnie. To nie była tradycyjna chińska praktyka walki z plagami społecznymi.

O odsuniętych od władzy wybitnych działaczach chińskiej partii komunistycznej warto wiedzieć więcej, co zostawiamy na później. Nowo mianowani przywódcy regionalni z nadania prezydenta Xi objęli bezpośredni nadzór i zarządzanie stłumieniem epidemii i… planowanego przewrotu politycznego.

To jest owa słabo widoczna szczelina, prze którą można zobaczyć wydarzenia w Chinach. Nieco wyprzedzając potrzebne wyjaśnienia, warto podkreślić skalę problemu. Nie jest nią bynajmniej epidemia koronowirusa, lecz próba przewrotu politycznego z wykorzystaniem epidemii przez antagonistów władzy w Pekinie. Pojawiający się tutaj aspekt – wykorzystania epidemii do przeprowadzenia przewrotu politycznego w Chinach – wymaga szczegółowego omówienia.
(zaloguj się aby pobrać plik w formacie pdf)
Prof. dr hab. Artur Śliwiński

środa, czerwca 03, 2020

Zdrada arcybiskupa Bolonka.

Kukliński – Bolonek – Ames czyli jeden bohater i dwóch sowieckich “kretów”.

Pułkownik Ludowego Wojska Polskiego – Ryszard Kukliński , dyplomata watykański – arcybiskup Janusz Bolonek oraz Aldrich Ames z amerykańskiej CIA . Tych trzech ludzi nigdy się ze sobą nie spotkało , ale ich życiowe losy są ze sobą ściśle powiązane. Kukliński to polski i amerykański bohater , zaś Bolonek i Ames to sowieccy agenci.


Pułkownik Ryszard Kukliński stoi obok generała Jaruzelskiego.

Współpraca Kuklińskiego z Amerykanami.

Pułkownik Kukliński podjął , z własnej inicjatywy , współpracę z amerykańską Centralną Agencją Wywiadowczą(CIA) w 1971 roku. Miał pseudonim Jack Strong. Za przekazywane informacje nie brał pieniędzy od Amerykanów.
Kukliński miał dostęp do najbardziej tajnych dokumentów komunistycznego Układu Warszawskiego. Przekazał USA ściśle tajne plany wojny nuklearnej Układu Warszawskiego z Zachodem. Poinformował Zachód o zainstalowaniu sowieckiej broni nuklearnej na terenie Polski w województwie koszalińskim. W sumie przekazał CIA dziesiątki tysięcy stron tajnych dokumentów.
Na jesieni 1981 roku , Kukliński poinformował USA o tajnych planach komunistów wprowadzenia stanu wojennego w Polsce. Wiedziało o tym tylko kilka osób w Polsce. Szef CIA natychmiast poinformował o tym planie polskiego papieża Jana Pawła II. Stało to się na osobistym spotkaniu szefa CIA z Ojcem Świętym w Watykanie. Amerykanin będąc pewnym dyskrecji uczestników rozmowy – przekazał tajne dane na temat szykowanego przez reżim komunistyczny stanu wojennego w Polsce. Niestety , uczestnikiem spotkania był komunistyczny agent – arcybiskup Janusz Bolonek.

Zdrada arcybiskupa Bolonka.



Arcybiskup Janusz Bolonek – komunistyczny agent.
Arcybiskup Bolonek był przez wiele lat agentem komunistycznej bezpieki i informatorem służb PRL. Miał pseudonimy “Lamos” i “Latynos”. Bolonek pracował w Watykanie i przygotowywał wizyty polskiego papieża Jana Pawła II do Polski w 1983 i 1987 roku. To wielki szok , że współpracownik papieża był donosicielem komunistów. Brak informacji , czy donosił dla pieniędzy , czy może był szantażowany. Jego akta komuniści zniszczyli w 1990 roku.
Donos “Lamosa” z Rzymu był powodem ucieczki Kuklińskiego z Polski w listopadzie 1981 roku. Pułkownik w ostatniej chwili uratował swoje życie . Pomogli mu Amerykanie. Osiedlił się z rodziną w USA. Sowieci mu nie darowali. W tajemniczych okolicznościach zginęli dwaj synowie pułkownika.

Aldrich Ames – sowiecki “kret” w CIA.



Aldrich Ames – najważniejszy sowiecki agent w CIA.
Na zdjęciu : Ames aresztowany w 1994 roku.
Aldrich Ames był szefem kontrwywiadu Wydziału Radzieckiego i Wschodnioeuropejskiego w CIA. To wręcz niewiarygodne , ale jednocześnie był on sowieckim szpiegiem. To najważniejszy sowiecki agent w historii. Ujawnił Związkowi Sowieckiemu ponad 100 tajnych operacji amerykańskich oraz wydał Rosjanom ponad 30 osób współpracujących z CIA , którzy zostali rozstrzelani z Sowietów.
Ames został szefem Wydziału na początku 1985 roku. Od tego momentu znał wszystkie tajemnice i nazwiska wszystkich agentów CIA w Europie Wschodniej. Ames został aresztowany w 1994 roku. Został skazany na dożywotnie więzienie , bez możliwości skrócenia kary.
Sowieci zapłacili Amesowi za przekazywane tajne informacje około 7 milionów dolarów. Jak powiedział jeden z sowieckich marszałków , gdyby Ames zażądał 200 milionów dolarów też dostałby taką kwotę. Tak ważne były to informacje dla Sowietów.

“Szczęście” pułkownika Kuklińskiego.

Gdyby nie donos agenta Bolonka , to pułkownik Kukliński nadal pracowałby w Sztabie Generalnym LWP w Warszawie. W 1985 roku sowiecki agent Ames poznałby jego nazwisko i pracę dla Amerykanów. To oznaczałoby dekonspirację i śmierć Kuklińskiego. Czyli paradoksalnie , w nieświadomy sposób , Bolonek przedłużył życie Kuklińskiego o prawie 20 lat. Pułkownik Kukliński zmarł w 2004 roku.


Pułkownik Ryszard Kukliński. Lata 90. Pierwszy polski żołnierz w NATO.


Pułkownik Ryszard Kukliński i polski papież Jan Paweł II ( lata 90 ).
Dyrektor CIA , William Casey , powiedział , że : “w ciągu ostatnich 40 lat nikt tak nie zaszkodził komunizmowi jak pułkownik Ryszard Kukliński”.
Literatura :
Benjamin Weiser – “Ryszard Kukliński. Życie ściśle tajne“. To najważniejsza i najlepsza książka w tym temacie. Autor rozmawiał przez kilka lat z Ryszardem Kuklińskim oraz oficerami CIA biorącymi udział w akcji. Miał także dostęp do archiwów CIA.
Tych , co nie lubią dużo czytać , zachęcam do obejrzenia filmu “Jack Strong” w reżyserii Władysława Pasikowskiego z 2013 roku.
_____________________________

poniedziałek, marca 30, 2020

AGENDA 21


..

Australijska polityk ostrzega przed planami depopulacji oraz Nowym Porządkiem Świata   00:19:23

wtorek, marca 24, 2020

Wybory parlamentarne, czyli opium dla ludu

Wybory parlamentarne, czyli opium dla ludu

2019-10-03
Wybory parlamentarne, czyli opium dla ludu
Stosunek Polaków do wyborów parlamentarnych podlega nieznacznym, z pewnością niewystarczającym, zmianom. Dlatego trawestacja słynnego powiedzenia Karola Marksa, iż „religia to opium dla ludu” nie jest tutaj przypadkowa. Sygnalizuje bowiem poważny, wręcz najistotniejszy problem polskiej rzeczywistości politycznej, zdecydowanie ważniejszy niż przypomniane urojenia „wielkiego ideologa”.

Październikowe wybory parlamentarne w Polsce, których wyniki skrzętnie podsumują liczni komentatorzy polityczni, zostaną uznane za sukces „zjednoczonej prawicy”. Zapewnią kolejny zapas halucynogenu, jako jedynego leku mającego uzdrowić skołatane społeczeństwo, państwo i życie gospodarcze. Dostarczą opinii publicznej silną dawkę nadziei, niezbyt klarowną, lecz ogólnie przystępną, wizję dobrobytu ekonomicznego, zaś dla nielicznych gorąco pożądane odwrócenie koła historii w upływającym trzydziestoleciu upodlenia Polski, a może nawet w trzech czwartych stulecia.

Wielu Polaków, często wyczerpanych codziennymi i męczącymi problemami, szuka nadziei w świecie marzeń i iluzji. Wielu wierzy w zapewnienia władz o nadchodzącym rozwoju gospodarczym, który wydźwignie Polskę na czołowe miejsce w Europie, bezwiednie pogrążając się w ekonomicznym infantylizmie i bezdennej głupocie. Czeka bezczynnie, aż marzenia się ziszczą, chociaż wszyscy powinni wiedzieć, że sny i bajki zawsze się kończą, a przebudzenie bywa bolesne.

Efekt represyjny

Zbyt łatwo pomija się fakt, że wybory parlamentarne nie stanowią systemu demokratycznego, lecz są zaledwie jego nieudolną imitacją. Niewielu zastanawia się, czym jest demokracja. Toteż zamiast uczestnictwa w systemie demokratycznym, mamy do czynienia z czymś wyjątkowo obrzydliwym: zmuszeniem ludzi do oczekiwania przez cztery lata na następne wybory, w czasie których władze polityczne są pozbawione demokratycznej kontroli i jakichkolwiek więzów z polskim społeczeństwem. Są to władze powracające do lekko zagrożonego wyborami poczucia bezkarności, a na domiar złego upajające się sukcesem propagandy wyborczej, który wydaje się potwierdzeniem mądrości i umiejętności przewidywania zachowań ludu, a nie sprytnym wykorzystaniem oszustwa politycznego.

Trudno się dziwić, że coraz bardziej otwierają się wrota zdrady politycznej, która nie znajduje skutecznej reakcji wyborców. Z tym fenomenem mieliśmy wiele razy do czynienia i będziemy świadkami dalszego rozbestwienia. Ogłupianie społeczeństwa jest strategią, zaś działanie na jego korzyść stało się podejrzane oraz tępione jako przejaw nacjonalizmu.
Ci, którzy zasługują na karę za swe niegodziwości, występki i zbrodnie wobec narodu polskiego mogą spać spokojnie przez następne cztery lata. Kara może pojawić się dopiero wtedy, gdy ludzie przestaną spożywać wyborcze opium dla ludu. Na to jednak na razie się nie zanosi. Polskie społeczeństwo chętnie łyka opium. Głosy rozsądku i ostrzeżenia niewiele pomogą, ponieważ narkotyk stępia instynkt samozachowawczy.
(zaloguj się aby pobrać plik w formacie pdf)

sobota, grudnia 14, 2019

Zasługi Polski dla Europy. Korpus Ochrony Pogranicza 1924 - 1939


"Pomiędzy ZSRS a Polską ciągnęła się granica długości 1500 km., tak płaska jak dłoń, bez żadnej naturalnej ochrony poza płynącymi tu i tam potokami. Pojedyncza "żyjąca" linia kolejowa, dobrze znana francuskim komunistom, która przez Niegoroje łączy Warszawę i Moskwę. Kilka odcinków "martwych" torów kolejowych. Ogromne tereny podmokłe, lasy, a dalej na południu czarna żyzna ziemia. Rzadkie wioski. Step".
*  *  *
Latem 1937 r. Korpus Ochrony Pogranicza gościł przez miesiąc francuskiego pisarza, wydawcę, dziennikarza i publicystę, który przyjechał do Polski jako reportażysta i autor serii artykułów z państw graniczących ze Związkiem Sowieckim, pisanych dla prasy we Francji.
Nazywał się Jean Fontenoy (ze względu na fakt, że obóz polityczny w który zaangażował się w drugiej połowie lat 30. przegrał wojnę, trudno jest w jego biogramie oddzielić fakty od paszkwilów pisanych przez tych, którzy to starcie wygrali).

image
Z publikacji z 1937 r. o Korpusie Ochrony Pogranicza:

Bezimienni obrońcy Europy

"Pociąg idący ze Stołpców został zatrzymany przez 40 bandytów, "Miasteczko nadgraniczne stało się łupem band z za kordonu", "Wieś N... spłonęła w pożarze, podłożonym przez bandytów"...
Tak było jeszcze kilka lat temu. Bandyci bezkarnie przechodzili z terenów bolszewickich. Interwencje władz polskich w Moskwie nie pomagały. Nim powstał K.O.P., w pasie nadgranicznym liczba napadów band złodziejskich z ZSRR dochodziła do 2000 rocznie. W pierwszym roku KOP‘u napadów było 200, w drugim - 5, dziś nie ma wcale. Ale co za ogrom pracy! Straż dzień i w noc na 1500 km. granicy... I praca niełatwa. Tak po prostu wojskowymi sposobami oczyścić i uspokoić kraj byłoby łatwo. Ale żołnierze KOP są nie tylko żołnierzami, to jednocześnie... misjonarze.
Nowocześni krzyżowcy".

"Korzystając z uprzejmości kapitana R., zwiedziłem z nim razem siedzibę batalionu KOP‘u w W. koło Zahaci. Droga szła przez las, w którym rzadziej spotkać mogliśmy ludzkie osiedla, niż patrole KOP‘u. Przez gęsty las, drogą, która po wertepach, jakie miałem sposobność poznać po drugiej stronie kordonu, wydawała mi się doskonała. I nagle wprost z dziewiczego lasu docieramy do osiedla prawdziwie zachodnio-europejskiego: czyste, ładne domy, sklep spółdzielczy, nowoczesna szkoła, piękny kościół w polskim stylu. I najpiękniejsze na świecie ogrody, wtulone między mury koszar. Niedaleko rozlegle pole plantacji pomidorów, tak olbrzymich, jakich nie widziałem nawet na Lazurowym Wybrzeżu.
— Jak dochodzicie do takich rezultatów? — spytałem kapitana.
— Oh, po prostu, pracujemy — odpowiada z uśmiechem kapitan i idzie dalej przede mną smukły, sprężysty, z twarzą opaloną przez słońce i wiatry, tak brązową, jak brązowi są wszyscy jego towarzysze. Szerokim gestem pokazuje mi wszystkie ich bogactwa:    pola kartofli, marchwi i przede wszystkim kwiatów. Polska jest ziemią kwiatów. Kwiaty widzi się wszędzie...
Prace gospodarcze i rolnicze KOP-u podejmowane są nietylko dla zaspokojenia potrzeb batalionu. Mają charakter dydaktyczny, służą przykładem, przede wszystkim dla miejscowych Rusinów, zapóźnionych w rozwoju cywilizacyjnym.
Trochę jest to zabawne i wzruszające. Gdzieś na samym końcu państwa, na dalekiej północno-wschodniej granicy. KOP pozakładał sobie łaźnie i pralnie, wspaniałe instalacje nowoczesnej higieny, jakich nie powstydziłby się Nowy Jork.
- Nie przyszliśmy tu tylko po, aby się bić - mówi mi mój przewodnik. - My też tworzymy nowy świat, jak Stalin. Nowy, ale nieco inny, niż ten za bliską granicą. Jesteśmu tu wychowawcami, ogrodnikami, prawnikami, doradcami w przeróżnych dziedzinach.
Zwiedzałem inne osiedla KOP'u. Wrażenie wszędzie takie same. Pionierzy cywilizacji, budowniczy kościołów i szkół, nauczyciele wzorowej gospodarki rolnej - opatrznościowi opiekunowie kresowej ludności". [ewidentnie korzystali oni z pomocy ziemian i Kościoła, o których Fontenoy nie wspomina]

"Po skończonej podróży, taką oto wytworzyłem sobie charakterystykę straży pogranicznej.
Przede wszystkim wszyscy szeregowcy i oficerowie są najdoskonalszymi typami żołnierzy. Odznaczają się wysokim poczuciem honoru, gorącą miłością ojczyzny, gotowością do poświęceń, które jest właściwie zupełnym wyrzeczeniem się siebie, skazaniem dobrowolnym na życie w zapadłych dziurach z dala od wszelkich rozrywek i życia, pełnego blichtru. Wszyscy wyróżniają się wybitną inteligencją, właściwą ludziom z Drugiego Oddziału, połączoną ze znajomością bezpośrednią przeciwnika. Obowiązki swe spełniają nie tylko z odwagą, ale z codzienną wytrwałością, z prawdziwym oddaniem i chęcią ulżenia ciężkiej doli chłopa wsi kresowych".

"W walce z agitacją ze strony przeciwnika zwyciężają nie tylko znajomością wszystkich podstępów wroga, ale i własną wyższością umysłową i wyższością stosowanych metod. Chcą współpracować i zjednywać ludzi, bez terroru".

"Bez zbytecznych słów, KOP przez swoją prostą miłość dla kraju służy lepiej Polsce i "Ludzkości", niż krzykliwi "gadacze". Europa z wdzięcznością powinna wyrazić swój szacunek źołnierzom z KOP‘u i za przysługi, jakie jej całej oddaje na sowieckiej granicy, i za to, że ci żołnierze-misjonarze, nieznani bohaterowie ratują honor rozkładającego się świata".



"Bezpośrednio z niemal dziewiczej puszczy - pisze Fontenoy — wyszliśmy nagle na polanę, w środku której znalazłem miasteczko europejskie w zachodnim znaczeniu tego słowa. Piękne czyste domki, składy spółdzielni, nowoczesny budynek szkolny, przepiękny kościół w stylu polskim, koszary, nie różniące się wyglądem od wielkiego hotelu — oto miasteczko na wpół ukryte w ogrodach. A ogrody? O parę kroków olbrzymie plantacje pomidorów tak wielkich, że podobnych nie znajdzie się i na Lazurowym Wybrzeżu..."
"Trzeba nadto posłuchać, co mówią ci, co z "raju Stalina" wracają ukradkiem do cywilizacji i przede wszystkim stykają się z żołnierzami KOP.

image
Patrol Batalionu Korpusu Ochrony Pogranicza "Nowe Święciany" na jeziorze.

image
Strażnica Pułku KOP "Głębokie" w Ćwiecinie

image
Świetlica Korpusu Ochrony Pogranicza w Kaletach

image
Most na Niemnie pod Stołpcami budowany przez wojska Korpusu Ochrony Pogranicza.

image
Strażnica Korpusu Ochrony Pogranicza w Korcu

image
Straż pożarna Batalionu KOP "Sejny".

image
Wznoszenie bramy wjazdowej dla koszar jednego z oddziałów Korpusu Ochrony Pogranicza.

image
Brama wjazdowa do jednej ze strażnic Korpusu Ochrony Pogranicza.

image
Widok zewnętrzny strażnicy Korpusu Ochrony Pogranicza.

image
Widok zewnętrzny koszar odwodu batalionowego Korpusu Ochrony Pogranicza.

image
Widok zewnętrzny strażnicy 16 Batalionu Granicznego Korpusu Ochrony Pogranicza w Sienkiewiczach, na granicy polsko-sowieckiej.

image
Widok zewnętrzny strażnicy z wieżą obserwacyjną Korpusu Ochrony Pogranicza

niedziela, września 01, 2019

CHWAŁA - Bohaterom ...

 MOTTO
„Wojna jest zła, lecz nie najgorsza. Jeszcze gorszy jest stan rozkładu i degradacji uczuć moralnych i patriotycznych, nakazujący myśleć, że nie ma rzeczy wartej wojny. Osoba, która nie ma niczego, o co mogłaby walczyć, niczego ważniejszego niż osobiste bezpieczeństwo jest pożałowania godnym stworzeniem i nie ma szans na bycie wolnym, chyba że dzięki wysiłkom ludzi lepszych niż ona sama.” J.S.MILL

_____________________________________

8 0   lat temu, 1 września 1939, wojska niemieckie, bez wypowiedzenia wojny, uderzyły na Polskę. Jednocześnie z Niemcami ruszyła przeciw Polsce słowacka Armia Polowa Bernolak. 17 września, wojska sowieckie przekroczyły wschodnie granice Polski.

Polska była pierwszym narodem, który chwycił za broń, w obronie wolności i niepodległości.

Bitwy z Niemcami:
1-7 września - Obrona Westerplatte
1 września - Bitwa pod Mokrą
1-4 września - Obrona pozycji mławskiej
1-3 września - Walki Armii Pomorze nad Ossą
1-5 września - Bitwa w Borach Tucholskich
1-19 września - Obrona Kępy Oksywskiej
2-5 września - Bitwa o Góry Borowskie
2-3 września - Obrona fortu Węgierska Górka
2-4 września - Bitwa w okolicach Jordanowa
5 września - Piotrków Trybunalski i Tomaszów Mazowiecki
7-8 września - Bitwa pod Barakiem
7-10 września - Obrona fortów piątnickich, Łomża
7-10 września - Bój pod Wizną
8-9 września - Bitwa pod Iłżą
8-26 września - Obrona Warszawy
9-18 września - Bitwa nad Bzurą
11-13 września - Boje o Zambrów i Andrzejewo
13-29 września - Obrona twierdzy Modlin
15-16 września - Bitwa pod Mużyłowicami, Jaworów
17-20 września - Tomaszów Lubelski
22 września - Bitwa pod Łomiankami
1-2 października - Obrona Półwyspu Helskiego
2-5 października - Bitwa pod Kockiem

Bitwy z Sowietami:
17 września - 1 października - Bitwy pod Szmianami, Dubnem, Szackiem, Włodawą i Wytycznem
28-29 września - Walki w okolicach wsi Jabłoń
30 września - Bitwa pod Milanowem
__________________________________

zobacz  VIDEO 

 

środa, maja 29, 2019

Chlib Kulikowski

Chleb kulikowski wersja qd.
Składniki:
50 g maki żytniej typ 720
500 g maki pszennej typ 650 lub 750 ( chlebowa) + ok. 50 g do formowania
400 – 450 g  wody ( w tym 50  g  do rozprowadzenia drożdży)
40 g zakwasu  (  używam żytniego zakwasu na mące żurkowej – 1450)
10 g drożdży świeżych lub 2 łyżeczki drożdży instant
15 g soli ( 2 łyżeczki z górką)
10 g cukru ( 2 płaskie łyżeczki)
4 g czarnuszki ( opcjonalnie  – 2 płaskie łyżeczki)
10 g oleju ( 1  łyżka stołowa)
Wykonanie:
  1. 10 g świeżych drożdży rozetrzeć z 2 łyżeczkami cukru i rozpuścić w 50 g wody, ew. posypać 1 łyżką mąki i odstawić do spienienia ( można użyć drożdży instant , 2 łyżeczki wsypać bezpośrednio do mąki i cukier wówczas też dodać bezpośrednio do mąki)
  2. 50 g maki żytniej wsypać do miski i zalać 350 (400 jeśli używamy drożdży instant) ml wrzącej wody; wymieszać najlepiej trzepaczką w kształcie rózgi ( grudki i tak będą widoczne, ale nic nie szkodzi); odstawić do przestygnięcia pod przykryciem
  3. do przestygniętej ( ale jeszcze cieplej)zaparzonej mąki dodać resztę składników i wyrobić dosyć luźne ciasto, jeśli wyda się wam zbyt luźne – dosypać łyżkę mąki ( albo i dwie)
  4. ciasto w misce przykryć i odstawić do wyrośnięcia na ok. 30 – 60 minut
  5. wyrośnięte ciasto przełożyć na blat posypany dość obficie mąką, rozciągnąć i odgazować; podzielić na 4 części i uformować  4 bułki; uwaga! ciasto jest dość mocno lepiące się
  6. na desce lub blaszce z piekarnika położyć papier do pieczenia, na papierze ułożyć uformowane bułki sklejając po dwie ( jednym bokiem), przykryć i odstawić do rośnięcia na 30 – 60 minut





7.nagrzać piekarnik do 250 stopni z kamieniem lub blachą wewnątrz.
  1. wyrośnięte ciasto przełożyć wraz z papierem na kamień/ blachę i obniżyć temperaturę do 230 stopni piec 15 minut, spryskać wodą, a potem kolejne 15 w 200 stopniach C. Chleb powinien być jasny.
  2. Po wyjęciu z piekarnika spryskać wodą i studzić na kratce.O
Uwagi: można zamiast czarnuszki dodać cale ziarna kminku. Można również posypać chleb na wierzchu czarnuszką.
O
Jest dziurka kolo dziurki!
http://kulinarki.eu/index.php/lwowski-chleb-kulikowski-wersja-qd/

wtorek, września 25, 2018

Mega bandytyzm – kreacja pustego pieniądza

Potężne oszustwo banków – kreacja pieniądza

oko700
Kreacja pieniądza jest najgenialniejszym i najbardziej okrutnym wynalazkiem finansowym w historii świata.
Nawet gdybyśmy zabrali władzę bankierom, odebrali majątki i wszystkie pieniądze, które posiadają, a zostawili im możliwość kreacji pieniądza, to w przeciągu krótkiego czasu odbudowaliby swoją pozycję.

Społeczeństwo nie rozumie kreacji pieniądza

Społeczeństwo światowe kompletnie nie rozumie tego narzędzia, które daje bankom dostęp do każdej ilości pieniądza. Dzięki temu mogą przekupić każdego człowieka, zbudować każdą branżę, sponsorować każdą wojnę.Nie dość, że mają dostęp do każdego pieniądza wytworzonego wirtualnie, to również mają dostęp do każdego pieniądza wytworzonego fizycznie.
W ich ręku są najważniejsze waluty świata, jak:
  • dolar – FED
  • SDR – MFW
  • euro – EBC
  • większość banków centralnych świata zarządzana jest przez bank banków, czyli Bank Rozrachunków Międzynarodowych (BIS) – narzędzie międzynarodowych bankowców.

Kreacja pieniądza – jak to działa?

Szczegółowo kreacje pieniądza przedstawiłem w bezpłatnym raporcie – „Kreacja pieniądza, czyli jak banki tworzą kredyty z powietrza? W tym artykule chcę tylko uzupełnić informacje, które często są mylone, przekręcane, źle interpretowane.
Kreacja pieniądza jest różnie przedstawiana w internecie. Zanim przejdziesz do jej zrozumienia weź pod uwagę następujące dane;
W kreacji pieniądza procedura jest zawsze taka sama. Musi dokonać się wiele transakcji, aby uzyskać dany proces lewarowania.
Lewarowanie to nie jest obliczenie procentu z całości.
Banki nie wybierają formy kreacji.
Zawsze jeżeli słyszysz „kreacja pieniądza”, to należy rozumieć jako:
fikcyjne wpisanie do systemu bankowego wytworzonych pieniędzy – po podpisaniu z kredytobiorcą umowy kredytowej. Następnie wykonanie szeregu transakcji czyli wielorakiego udzielania kredytów. Dopiero zakończenie tego procesu daje lewar 1:28 przy rezerwie 3,5% lub 1:10 przy rezerwie 10%.
Pieniądze, które pochodzą z banku centralnego NBP (lub innego banku emisyjnego), nie zostały sztucznie utworzone. Są to realne pieniądze. NBP jako bank emisyjny, może drukować odpowiednią ilość złotówki zgodnie z obowiązującymi przepisami. NBP pożycza innym bankom realne pieniądze.
Na podstawie pożyczonych pieniędzy, banki kreują fikcyjne pieniądze (zapis w komputerze), czyli pożyczają sumę, której realnie nie posiadają.
One posiadają przy lewarze 1:10 tylko „1”, a „10” kreują z niczego.
Przy obecnym lewarze 1:28 posiadają znowu „1”, a kreują aż „28” razy, tworząc fikcyjne pieniądze.
„28” uzyskają, gdy dokonają całego toku udzielonych kredytów.
Jak banki wyzyskują każdego kredytobiorcę?
Banki posiadają „1”, a „28” przynosi im każdy kredytobiorca, kiedy spłaca raty kredytu. Wtedy banki zamieniają fikcyjny pieniądz na realny. Dzięki Twojej wpłaconej racie kredytu (rata kapitałowa), banki wymazują z systemu fikcyjnie utworzone pieniądze.
Utworzone przez narzędzie jakim jest kreacja pieniądza.
Sprytne :)
. . ekonomia Robert Brzoza